PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
"Telefon nie może działać tylko w jedną stronę"
Tadeusz Mazowiecki ;)
bezsennonocne rozrachunki
+ nastrojenie instrumentu na wzór dębowego stołu zbliża się wielkimi krokami przy czym znów jakaś koza złożyła się w bezcennej ofierze pokancerownym łapom aby dopomóc ich transformacji w piętę czy takąż dechę.
+miło wiedzieć, ze gdzieś tam daleko jest jakieś ciepło - fizyczne ale i ciepło uczucia + ciepło uśmiechu + (ciepło świecy melonowej, która jeszcze się pali) ciepło, ciepełko... ciepełko niestygnące, grzejące samą myślą o ciepełku
+/-internet - w dobrowolnej niewoli w podróży po wszystkich światach
+?-zespół..... wrrrrrrrr..... poważnie myślę nad zaszczepieniem się na wściekliznę
- jeśli nie dzieje się nic, to już powinien być +, bo nie dzieje się nic złego, a jednak - psychika dla równowagi serwuje swoje pułapki, na przekór matematyce wmawia że jest źle jedyny minus psychiczny, plusy lub 0 (czyli tzw. eutymia!!! - dynamiczna równowaga pomiędzy dwubiegunowością afektów - ale bzdury) w realu - jak zwykle
+ film ze świetnym koncertem Soungalo Coulibaly - ostatnim jaki w zyciu zagrał - jeżeli on grał tak 2 miesiące przed śmiercią, to ja już dawno powinienem zaliczyć zejście
- no tak: Kapuścińskiemu się zmarło. Miejmy nadzieję, ze jest mu tam lepiej i przeszedł do stanu jakiejś wyższej jeszcze świadomości. Tworzył chłop, czyli życia nie zmarnował... Ciało nie jest wieczne i nie ma sensu na siłę go tu przytrzymywać. Przybierze nowe i jeszcze go poczytamy. Może w jakimś innym języku będzie mu się pisać jeszcze lepiej... Może tam w zaświatach (tzw.) też sa jakieś małe duszyczki, mało znaczące i on tam je będzie mógł zauważyć kto go wie, niech mu towarzyszą dobre wspomnienia tych wszystkich czarnych, którym dawał solidne napiwki
+ śnieżek pada
"znam 70-letnią kobietę dotkniętą depresją nerwową, całkowity brak zainteresowania zyciem (...) Została przyjęta przez jednego ze znanych psychiatrów, który słuchał jej przez 5 min., mówił do niej przez nastepne 5, wypisał receptę w ciągu 2 min i uścisnął rękę w 12 min. po wpuszczeniu do gabinetu. Czy uważasz że to wystarczy, by zadecydować o losie ducha?(...)Owa starsza pani wyszła po kilku minutach z długą receptą: tabletki na sen, inne mające zlikwidować jej lęki, tabletki na rozbudzenie i inne dodające energii, wszystkie do zażywania mniej więcej w tym samym czasie przez stary organizm w celu... osiągnięcia jakiejś średniej. Zupełnie jakby leczenie istoty ludzkiej polegało na dodawaniu i odejmowaniu. Dorzucam 3 do 3, zabieram 4 i 2. Proszę pani, niebawem odzyska pani zdrowie!(...) Widziałem, jak pod wpływem tego leczenia w ciągu kilku dni częściowo straciła pamięć. Żyła przytłumiona, bez lęku, prawda, jednak odmieniona, ze zgaszonym spojrzeniem. Zatelefonowałem do lekarza. "Niech przyjdzie jeszcze raz - powiedział - potrzebuje silniejszej dawki środków pobudzających. Nie udało mi się przeszkodzić jej dzieciom w zaprowadzeniu jej do lekarza, gdyż byłem tylko przyjacielem. Jednak na szczęście, kiedy po następnej 10-cio minutowej rozmowie przejrzeli receptę, znajdując na niej długą listę nowych leków, sami podjęli decyzję konsultacji z innym lekarzem, pozornie mniej skutecznym, jednak lepiej rozumiejącym, czym są dusza i ciało człowieka" - Martin Gray(jak się okazuje pośmiertnie piszący na blogu:)
jakiś czas temu (=nie dalej jak...=onegdaj;) z kolegą dziwiliśmy się że inny znajomy jest katechetą, kolega stwierdził: "No tak, on był zawsze wkręcony w religię" Przypomniał mi się wtedy ranking utworzony przez jednego tirowca z którym kilka dni wracałem do Polski. Więc w kolejności:"Volvo, Scania DAF, MAN, Mercedes, Iveco Renault - i to wiesz wcale nie dlatego że sam jeżdże Volvo...:). Słuchaj jest tak: Volvo: komfort, Scania:pałer! Tak mi powiedział jeden Szwed na parkingu..." No ale posiłki od tirowca były typowo chrześcijanskie : chleb ryby i wino(na nockę) - i jak tu się nie wkręcać... on mnie jednak zbywał "Wiesz, w sprawie cudów, to proszę się zgłaszać do najbliższej parafii..."
Dobra dość szmądzenia na dziś. Z braku nudnej lektury zacząłem pisać sam i sen powoli przychodzi.
(za początkowy cytat nie przepraszam wszystkich antysemitów)
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
[o kierowcach moznaby jeszcze długo. i o sinusoidzie tez...
i kiedy wsyztsko jest dobrze, mozna [wrecz trzeba!!!] cos
skomplikowac.bo inaczej,ni ebyloby normalnie ;)
[i nie byloby na co narzekac,hih ;)]
zastanawiam, czy ważniejszy jest środek lokomocji, w którym akurat
jestem, czy czas oczekiwania na nastepny zmierzający ku
kolejnemu...