Spierdziałem się okrutnie. Pod pokojem
brata. Było to o tyle wredne, że spierdziałem się zza rogu i
znienacka. Musiałem sobie dopomóc. "Wilgotnej lękam się ekspozji",
nie ma co obrzydzać innym swojej obecności jeszcze bardziej. Czemu
znowu? W obiedzie znowu tyle kminku? Oby przeszło szybko. Nie będę
się musiał za kimś schować, jak się znowu zepsuję.
!!!!!!!!!!!!!!!!!