1. Przedmówcy przypomnę, że jest
hipisem i nie powinien się tak denerwować. Po wstępnym przeczytaniu
posta, przypomina mi się święty gniew u ludzi ... nazwę to
"świątobliwych" . Można się święcie przekonać że ta święta osoba ma
święte racje co do racji naszych i przejawia w momentach dyskusji ,
ówdzie konfrontacji, święty gniew, który w odróżnieniu od zwykłego
gniewu bierze korzenie ze świetości jedynych i wszelakich.
2. Ponownie przedmówcy przypomnę, że po naszej ostatniej rozmowie
stwierdzam że aby nie dopadała rozpacz "polska", przydają się manie
i maniakalne zainteresowania. Przykład praktyczny - co mnie
interesuje sytuacja okoliczno-krajowa jak odkręcę porządnie muzykę
i mnie wciągnie do reszty, lub będę na próbie lub grałbym
przypadkiem u Cygana ( Jacka oczywiście).
Więcej napiszę kiedy indziej, bo teraz mam to w dupie. Jest za
późno, obejrzałem nowego Harry Pottera i jest to fajny film o
dorastaniu, muszę powiedzieć.