PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
Jedni ich nienawidzą, inni – uwielbiają. Są oskarżane o spowodowanie wzrostu liczby rozwodów i samobójstw oraz rozpad więzi społecznych. Kim są, i czego od nas chcą – Szydzisie?
„Szydziś, szydzień –postanowienie złamane dzień od podjęcia go; również demon uosabiający owo postanowienie. Jako jeden z nielicznych słowiańskich duchów domowych był bliski wyginięcia przez niemal całe swe istnienie, nagły wzrost populacji datuje siędopiero na drugą połowę XX w.”
„- Wojtek, cóś żem słyszoł, żeś mioł dzisiej nie pić?
- On? Dyć nie widzisz, kaj mu szydzień za plecami stoi?” (Zasłyszane)
Szydzisie najczęściej przyjmują postać bliskich znajomych i domowników. Czasem też pozbawione są ludzkiej postaci, pojawiają się zwykle w południe, o północy, rankiem i o zmroku. Aby odpędzić szydzienia, często wystarczy formuła:
„ – Co? Ja co wczora postanawiałem?
Ino dla hecy tak powiedziałem!”
Jeśli jednak to nie wystarczy ( ai tak się zdarzyć może) znaczy to, ze jest Szydzień szczególnie potężny, a topo temu, że istotniejszy jakiś kawałek duszy naszej ma we władaniu.
Wtedy nie ma rady.
Trzeba postanowienie podjąć,kolejny raz, przy świadku, i wypełniać solennie.
Nawet wtedy, kiedy nikt niepatrzy.
***
Na pytania słuchaczy odpowiada wielbicielka szydzisiów i specjalistka d.s. Światów Wsobnych, dr.Maria Skrzek
Ania, 18 – Czy można zaprzyjaźnić się z Szydzisiem?
- Kiedyś uważano to za niemożliwe, później –za haniebne. Dziś doczekaliśmy czasów, gdy autorytety religijne przechadzająsię spokojnie ulicami otoczone przez swych ulubieńców. Jesteśmy świadkamirozkwitu niezwykłej mody; chyba nie sposób zostać dziś choćby guru, joginem czyprorokiem, jeśli nie ma się wystarczająco rozpieszczonego pupilka. Słowem, – naco jeszcze czekasz?
Tomek, 22 – Jakie są koszty utrzymania szydzieni? Czy staćmnie na to?
- Odpowiem najpierw na drugiepytanie: oczywiście, że tak! Największe koszty ponoszą rzecz jasna ich świeżoupieczeni przyjaciele. Nie martw się, jeśli będziesz czuć się nieco nieswojo wich towarzystwie. Bowiem po okresie adaptacji (od 2 tygodni do 3 miesięcy) nietylko do nich przywykniesz, ale przestaniesz od siebie czegokolwiek wymagać! Anowe egzemplarze pojawią się w twej kolekcji już niepostrzeżenie!
Krysia, 32 – Po wysłuchaniu Waszej audycji wiedziałam, ze tego właśnie brakowało mi do
szczęścia. Hodowla okazała się tak prosta, jak obiecywaliście. Jest jednak inny problem: moja mama… Wciąż powtarza, że obiecywałam jej pomagać, że miałam wcześniej wracać do domu. Opowiadam jej o cudownych szydzisiach, ale ona nie rozumie dzisiejszej mody. Co robić?
- Droga Krysiu!
Widzę, że naprawdę zakochałaś się w szydzisiach. Czy jednak nie
przygarnęłaś ich zbyt wiele, jak na początek? Niestety, takie
reakcje jak Twojej mamy będą się jeszcze długo pojawiać w naszym
nietolerancyjnym społeczeństwie. Jednak mam dlaCiebie radę: spraw
swojej mamie prezent! Na początek – niech będzie to szydzień
malutki i niekłopotliwy, jak np. „nie będę więcej prać twoich
śmierdzących skarpetek!” albo „nie będę więcej rozmawiać z tą zołzą
z naprzeciwka”. Zdziwisz się, jak szybko Twoja mama przywyknie do
nowinek.
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
l wiem że i tak nie wejdziesz bo nikt nie wchodzi. ale co
tam.
Zaraz Ci pokażę swojego... Szydziiiś! Do nogi! Gdzież on się
mógł... przepraszam, możesz wstać na moment? a nie, nie siedzisz na
nim, SZYDZIŚ! cóż... to już dwudziesty czwarty. one mnie
najwyraźniej nie lubią, chyba przez to, że najpierw robię, a potem
postanawiam i nie ma zabawy. kiedyś hodowanie Szydzisiów było
łatwiejsze. ale teraz...
cóż, nie ma co płakać na rozlanym mlekiem, trzeba załatwić nowego
ulubieńca.
zatem..
uwaga...
TO BYŁ OSTATNI SZYDZIŚ W TYM MIESIĄCU.
no, nareszcie! wróciłeś!