PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
Zagadkowe, bo przychodzą i odchodzą. Widocznie, tak jak my wszyscy, potrzebują swojej wolności. Nie utrzymasz takiego na siłę, nie da rady. Jak chce odejść, to odejdzie. Każda istota, rzecz, myśl, wspomnienie, zjawisko… nawet takie małe, niepozorne szczęścia. Przychodzą z powrotem również niezapowiedziane. „Hej ho! Jesteśmy! To my! Wróciłyśmy! Tra la la la! ” Właśnie do mnie wróciły, małe cholery ;) I ja je pytam: "Gdzieście były, cholery?!" A one wiecie co? Nic :P Nic a nic. Cicho sza...
Od jednego małego, niepozornego człowieka czasami tak wiele zależy dla drugiej osoby… /nawet nie zdaje sobie z tego sprawy/ Od niego, czyli: od jego lęków, od jego trudności, kłopotów, od jego własnych, małych, niepozornych szczęść i nieszczęść /przychodzących, odchodzących/. Ty nieszczęśliwy – ja nieszczęśliwa. Platońskie unie dusz istnieją naprawdę, prawie materialnie, to coś na samej krawędzi światów (jak mózgozłącze… chyba…). To zadziwiające, ale są, istnieją, ludzie łączą się przez głowy.
Czasami dopóki nie poukłada się z tą jedną, jedyną, małą, niepozorną osobą – dopóty nie poukłada się z nikim. Z nikim. Z nikim. I nic nie da się zrobić. Można tylko czekać na cholernie radosny powrót cholernych małych, niepozornych szczęść. „Hej ho! To my! Jesteśmy znowu! Ta da dam!”
Jeśli czasem w trudnym czasie
Tkwisz w zamęcie, albo gdzieś na trasie
Zapamiętaj, to jest owoc naszych spotkań
Ja jestem z tobą
Wędrujemy każde swoją
Rozpuszczone w świecie drogą
I pamiętaj, żadne siły juz podzielić
Nas nie mogą
Uściski dla Was wszystkich :*
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
Dzięki Ci, AŚ :-)