niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolMirandolaMareckiAśAniołekmooijdSotarElisKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagodaPatryk
ZapałkaMorisAndrzej itd.KajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaGregPiccolobiała chmuraKawojtekitekSzpak

Życie życiu nie równe

W takich momentach przewartościowuję wszystkie swoje "problemy". Czuję się śmieszna i małostkowa. To prawda, że każdy ma życie na swoją miarę, ale mimo wszystko, usłyszawszy tę opowieść pomyślałam, że mi nie wolno. Że nie wolno się mazać.

 

Rodzice usłyszeli od lekarza diagnozę. Ich córeczka urodziła się w 25 tygodniu ciąży. Były dwa rozwiązania - albo niedługo umrze, albo będzie żyć jako zupełna roślinka - nie będzie słyszeć, widzieć, chodzić. Lekarz popatrzył na rodziców i powiedział, że są taką ładną parą, że są takimi miłymi ludźmi. Mogą zostawić swoje chore dziecko w szpitalu, szkoda, żeby mieli się kłopotać przez całe życie, a przecież zawsze można postarać się o następne, które zapewne urodzi się zdrowe. Rodzice byli oburzeni. Postanowili, że będą wychowywać swoją córeczkę najlepiej jak potrafią, a co więcej, że dziewczynka będzie i chodzić i mówić i widzieć. Tak się stało - po jakimś czasie pobytu w domu okazało się, że ze wzrokiem i słuchem jest wszystko w porządku. szybko rozpoczęto bardzo męczącą i bolesną rehabilitację, przykurczanie i prostowanie nóżek i rączek. Było dużo cierpienia i płaczu. Leczenie przyniosło jednak bardzo pozytywne rezultaty, w wieku 14 lat (po czternastoletniej intenstywnej i bolesnej rehabilitacji) dziewczynka postawiła swoje pierwsze kroki.

Życie rodziny toczyło się szczęśliwie, wreszcie mogli wyjechać na pierwsze wspólne wakacje. Dziewczynka po raz pierwszy w życiu spędzała czas bez żadnej terapii, bez rehabilitacji, po prostu bawiąc się na wakacjach, jak każde zdrowe dziecko.

Kiedy jednak rodzina wracała do domu, zdarzył się wypadek. Pijany kierowca zderzył się z nimi czołowo. Dziewczynka miała połamane obie nogi, a jej rodzice nie przeżyli tego wypadku. Przez miesiąc nikt nie poinformował jej o śmierci rodziców. Mówiono, że leżą w innym szpitalu, że na razie nie może ich zobaczyć. Po miesiącu informacja o ich śmierci zbiegła się z informacją, że dziewczynka nigdy już nie będzie mogła chodzić. Ona jednak postanowiła walczyć. Poddała się kolejnej bardzo trudnej i bolesnej rehabilitacji, trwało to kolejnych kilka lat.

W tej chwili ma ona już około 30 lat, żyje samodzielnie, chodzi przy pomocy balkonika. Pomaga innym ludziom w organizacji przykościelnej.

 

Historia jest autentyczna. Kiedy pomyślę jaka wola życia jest w ludziach, jak różne rzeczy stają się mało ważne w takich sytuacjach i jak wyobrażę sobie, te swoje wszystkie smutki i "problemy", to myślę sobie po prostu, że mi nie wolno. Nie wolno nie cieszyć się tym, co jest człowiekowi dostępne bez żadnego wysiłku, co po prostu się od życia dostało na starcie i można z tego korzystać, można działać. Bo są ludzie, którzy muszą wydzierać to pazurami, wydzierać życiu każdą sekundę. I paradoksalnie znajdują w tym więcej szczęścia i determinacji niż ja, która wszystko to mam. Tak nie wolno. Nie wolno się mazać.


A jednak życie życiu nie równe...

 

Pozdrawiam Was ciepło, chciałam się podzielić momentem wzruszenia :*

 

 

komentarzDziękuję Aś. Zapłakać, tam gdzie jest miejsce płaczu, nie wstydząc się łez. Lecz tam gdzie miejsce życia - być nierozmazanym. Pozdrawiam wszystkich.
~homo hipisus, 2009-10-28 18:56:17
komentarzdziękuję
Aldaron, 2009-10-30 14:42:42
Niemanie odwiedziło 1911215 istot,
a 7280 zostawilo po sobie slad.

Grafiki

Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...

Rysunki Mussira

Pastelowe Włóczykije

Grafiki Aniołka

Galeria Kingi

 
statystyka