Przeniesienie całego niemania na nowy system blogowy
Dziś i wczoraj wolne od pracy. Stwierdziłam, że nie będe jeździć w weekend, też mi się należy jakieś wolne... Poradzą sobie beze mnie, śnieg nie pada, więc...
W końcu mam trochę czasu wziąć się za to, co lubię. Oto efekt kilkudniowej pracy: http://img19.imageshack.us/img19/1571/kotq.jpg
Oczywiście wymaga poprawek i dokończenia, ale wszystko w swoim czasie.
To mi pomaga zapomnieć o problemach.
I tak oto z malarstwa tradycyjnego przerzuciłam się na tablet. Więcej moich bazgrołków tutaj:
http://thielusia.deviantart.com/gallery/
A przede wszystkim to:
http://thielusia.deviantart.com/art/Mati-138174601
Tak, tak narzekam na pracę, ale co bym bez niej zrobiła. Gdyby nie moja depresja, dałabym radę z tą pracą i wszystkim innym. Powinnam być na lekach, ale nie chcę się uzależnić. Powinnam iść do lekarza, ale lekarz nie jest tą osobą, z którą chciałabym o tym porozmawiać. Lekarz mnie nie przytuli i absolutnie nie jest tą osobą, która powinna mnie przytulić. I nic mu nie powiem. Więc żyję sobie z dnia na dzień i tęsknię za Kimś... I popadam w melancholię i smutek.
Maluję, słucham Sonata Arctica i rozmawiam z bratem na gg (który też maluje). I denerwuję się, że jutro znów muszę wstać o 3 rano, potem iść na dworzec jakieś 50 minut, następnie zapakować się w pociąg na ponad godzinę... Potem kilka godzin pracy na mrozie i takiż sam powrót do domu tylko w odwrotnej kolejności. Ale co tam. Mam codziennie kilka godzin siłowni i solidnego treningu. Będę silna. Ot co!
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
są jeszcze psychologowie. niektórzy co prawda gorsi niż lekarze :P ale zdarzają się i fajni goście. dużo pozytywności w tym wpisie, pewnie, że będziesz silna :) trzymaj się ciepło!
gratuluję;)