Postępująca samorealizacja dodaje
skrzydeł działaniom... . W końcu pojawił się wiatr - jeszcze tylko
postawić żagiel ... i fiuuu do przodu! W końcu czuję, że poruszam
się do przodu, a nie tak jak dotychczas - albo w martwym punkcie,
albo wstecz. Zmiany, zmiany, zmiany. Dorastam ?
:( a "stawać się" możemy i powinniśmy bezustannie :).