Na tablicy ogłoszeń trochę zmian.
...tutaj, podobna się okazuje. Niedostatki snu. Dostatki ludzi i muzyki. Trebunie Tutki na dubowo. śnieg. Wyprawa po ziemniaki z Crowem. Piłowanie drzewa z Nalewką, bania i lekka paranoja z nonstopdobowych zgrywaniów filmów z kamery. Komp nic innego nie robi cały dzień, zmuła... Oglądam sobie lato w Grabówce ostatnie. Tyle zieleni, grad (lipcowy?), tęcza, ciepło... Trochę inne fryzury, gdzieś tam w koszulce, która gdzieś zgubiłem potem, jakaś praca ze szlifowaniem szafki, tańce... Kolory. Pokój na strychu letni. Złożę chyba jakoś drugą część filmu o "Grabówce - Gwarówka. Bania, Dekoding i Klepa" ;) [może:)]
A soundtrack... Tja... Znaki aż oczy bolą :) Pan Kleks zdekodował Grabówkę naście lat temu. [strange but true] Mimochodem, Piotr Fronczewski śpiewa.. Ale bania.
Układa się.
Zima, jest inaczej. Kolory w dyskretniejszej płaszczyźnie niż wizualna się kryją. To ludzie. My...
poeta, phi...
Zmędzeni we własnym gettcie.
Bez sił na dekoging
Bo snu trzeba mi
Bo snu trzeba mi...
Bez sił na słowa.
Potrzeba komunikacji duża.
Czasu zbyt mało na ogarnięcie bodźców i ustalenia priorytetów. Łatwo o błąd, łatwo o nie-uważność na drugiego człowieka.Miejsca mało, potykanie się o nieustanne słowa.
Fraszka a'la Flagowy*) [z cyklu Fraszkowy Flegming Flagowego]
"Wyrwali mi ząb, gdyż-m szerokim łukiem
Ommijał ja półkę z Zębowym Płukiem"
Aha i dziękuję bardzo, proszę, nie przysyłajcie już pomocy na domenę. Wzruszyliście mnie. Naprawdę dziękuję, ze z Wami [w jakiś sposób] mogę być.
*)(pozdrowienia, Stary!:)
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...