'świat się nam
przygląda i nie życzy źle
a jeśli
jest inaczej
to świat
mam cały gdzieś'
wysublimowany poziom
wewnętrzny abstrakcji o tendencji wzrostowej
moja
percepcja podłogi wiruje w transowym ciągu dźwięków kilkusetletniej
pieśni. może piosenki? kij ich wszystkich wie, z tymi
tradycjami.
najprościej
mówiąc przesiaduję
ustnik
klarnetu stoi obok perfum
dzisiejszych w
niespodziewanym prezencie
od
życia
też
więc
klarnet noc i człowiek kształtem zbliżony do
kałuży
bo
Wszystko
elektronicznym wyjściem dźwięku na świat. zakochałem się w niej,
czarna, lekka i sama gra prawie że. niespodziewane prezenty od
życia (tata, tata, kochany tata), pociąg pełen kibiców, dźwięk
piłeczki golfowej odbijanej na Kaliskim. Nie taka już Łódź.
Nostalgia. Jakże wszystko bardzo inne potrafi być gdy zostają
miejsca a ludzie odchodzą. Ba! Na końcu najważniejsi są ludzie plus
sztuka tracenia wypełnia horyzont na maxa. Jutro (dziś) Gawronalia.
Pozdrowienia poranne z czerwonołazienkowej