niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolMirandolaMareckiAśAniołekmooijdSotarElisKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagodaPatryk
ZapałkaMorisKajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaAndrzej - BelfegorGregPiccolobiała chmuraKawojtekitekSzpak

kontrACTAk

Pewnie tym wpisem narobię sobie wrogów, ale to nic, jakość naszych wrogów dużo mówi o nas samych.

 

Nie przesadzacie z tym ACTA!? Nie jestem zwolennikiem tego, przeciwnie wolałbym tego uniknąć zwłaszcza w takim momencie, kiedy internet jest dla mnie nauczycielem, przyjacielem a nawet kochanką. W dodatku dopiero co go kupiłem, a tu od razu ktoś próbuje ograniczyć moją wolność do darmowej rozrywki! Fu! Świnie, bandziory, szubrawcy!

 

Miło, że ludzie się organizują w necie, zamykają strony, podpisują petycje etc. Ale ja się zapytuje co z tym co na zewnątrz internetu: z biednymi Palestyńczykami, z oceanami pełnymi radioaktywnych odpadów (pyszne rybki z puszki! :) )?! Czemu tak nie grzmiało (było głośno ale nie tak głośno, jak teraz), kiedy wciskali Codex Alimentarius? Czemu (może nie zarejestrowałem tego) na ulicach nie było kilkuset osób, jak teraz? 300-400 to nie dużo, ale zawsze coś.

 

Kolejna rzecz, jak się ta akcja zaczęła mówiłem sobie: to teraz to już! I co? Z kilkunastu tysięcy zapowiedzianych osób pojawiło się kilkaset. Co robili w tym czasie? Klikali na facebooku? Och, ja już chyba nie wierzę w ludzi jako gatunek, co nie znaczy, że nie wierzę w pojedyncze osoby i grupy.

 

Żaden system nigdy i nigdzie do końca nie był dobry! W Atenach w ich czasie świetności, pięć wieków przed domniemanym Chrystusem panowała demokracja gdzie decyzje podejmowało całe miasto-państwo (lepsze to od tej teraz), ale i tak skazywali filozofów (miłośników Mądrości) na wygnanie, a wielu skazali na śmierć. Nawet ten nasz hipisowski "system", jeśli kiedykolwiek się ziści (może już się ziścił? ;) ) też będzie miał swoje minusy. Jasne, że trzeba wybierać lepsze, ale i te lepsze raczej nigdy nie będzie doskonałe. Warto o tym wiedzieć, bo to pozwoli uniknąć błędów.

 

Co do zapowiadanej Rewolucji podobno na ten rok: historia pokazuje, że takich zdarzeń było wiele, wiele razy system się załamał. Łatwo jest coś spierdolić, ale co mamy MY REWOLUCJONIŚCI do zaoferowania? Bo z tego co widzę ryby wciąż mają przesrane, może nawet bardziej niż Palestyńczycy.

 

Co się stanie z komunikacją po wprowadzeniu ACTA nie wiem, ale chciałbym się spytać, jak się ludzie wcześniej komunikowali? Uważam, że jak komuś zależy na prawdziwej informacji to zawsze do niej dotrze.

 

A może to faktycznie początek rewolucji, jak się ludziom odbierze youtube, megaupload, może więcej będzie między nami fizycznego kontaktu i będzie więcej chętnych aby wyjść na ulice.

 

Szkoda tego netu mi bardzo. Najbliższe kilka miesięcy nie będę miał możliwości spotkać się z kimkolwiek bliskim realnie, więc chciałem nim sobie zrekompensować moją potrzebę ludzi. Ech, żegnaj youtube.

 

Nie gniewajcie się na mnie! W taki oto właśnie żartobliwy sposób chciałem poruszyć tematy, które ostatnio mnie nurtują. I co najważniejsze, jakby ktoś raczył mnie zrozumieć opacznie: Rewolucja? Tak! Tylko co w zamian!? Ja się do Rewolucji nie pcham, bo uważam, że moja rewolucja musi zacząć się w moim sercu. Jeśli uznam; "tak Adehade jesteś zdrowy duchowo i psychicznie i wiesz dokładnie co masz do zaoferowania w zamian", wtedy tak wyjdę na ulicę. Teraz wolę doskonalić się indywidualnie i działać lokalnie. Jest źle, bardzo źle, krytycznie wręcz, ale sam w sobie noszę ziarno zawiści oraz pogardy i dlatego Rewolucję widzę raczej jako ewolucję.

 

 

P.S. A Wy co zamierzacie zrobić, kiedy internet nie będzie już tak wolny (jak teraz), bo ja mam chęć wstawić przyczepę do lasu i zacząć uczyć się komunikacji drogą telepatyczną. Poważnie! :)

 

P.S. (2) A co na to Smalec?

 

 

Artykuł został zmodyfikowany: 5 razy
komentarzCzemu masz sobie narobić wrogów? Mądrze gadasz (piszesz) przecież ;)
Hm, dlaczego ludzie nie wyszli na ulice jak wciskali nam codex? Większość społeczeństwa uważała to za jakąś wydumaną teorię spiskową, tak samo jak GMO, wojny w Iraku i wiele, wiele innych spraw. W sumie nie do końca rozumiem dlaczego w sprawie acta nikt nie ma wątpliwości, że to nie jest wydumana teoria spiskowa, ale to dobrze że jest jak jest! To jakiś krok w stronę świadomości społeczeństwa. Niech tylko ten zapał zostanie i się spotęguje to może za rok porozmawiamy publicznie o Palestyńczykach i rybach ;) (powiało optymizmem ale oby!)
A co w zamian? Właśnie? też jestem ciekawa! Jakieś propozycje?
A jakby (a tfu!) acta było podpisane... to może zamiast pisać teraz na niemaniu siedzielibyśmy razem i debatowali w kręgu? Może nawet na dobre by nam to wyszło... w końcu jak to staropolska pieśń niesie "to technika izolacji pod pozorem kumacji" ;)
~patel, 2012-01-25 21:38:38
komentarzDla mnie (nie)porozumienie ACTA to nie walka o Internet - żyłam przez większość czasu bez niego i nie mam nic przeciwko powrotowi do pisania listów i spotkań w kawiarni, zamiast na czacie. Problem polega na tym, że ACTA = własność intelektualna. Własność intelektualna = patenty. Patenty = koncerny. Koncerny = władza. Itd, itd...

Szczerze mówiąc szlag mnie trafia, jak umierają kolejni ludzie, tylko dlatego, że cholerny BAYER nie dopuści na rynek leków na raka czy AIDS.

Poza tym, zdaje się, że ACTA to otwarcie furtki chociażby do GMO. A że to nic dobrego - nie muszę chyba tłumaczyć...

Co jeszcze? Ano to, że nie zgadzam się na to, żeby koncerny miały dostęp do wszystkich moich danych osobowych.

Kolejna mega ważna sprawa - jeśli pozwolimy im działać za naszymi plecami, to zaraz zadzieje się dużo, dużo więcej nieprzyjemnych rzeczy. Np? Za chwilę nam też - jak w USA mogą "za zamkniętymi drzwiami" zmienić konstytucję tak, że będzie możliwość zabijania niewinnego człowieka na mocy prawa. Podoba Ci się taka wizja? Bo mnie nie bardzo...

Niestety media takich informacji nie podadzą. Rząd też to przemilczy. Media skupiają się na 15latkach ubolewających nad potencjalną utratą Facebooke`a. To się nazywa dyplomacja - mówić tak, żeby nie powiedzieć nic. Dzieciaki wychodzą więc na ulicę, bo nie będą mogły pisać wypracowań z Wikipedii i oglądać setnego durnego obrazka na Kwejku. Problem jest dużo głębszy, ale to Internet jednoczy ludzi, bo wszyscy z niego korzystamy. A GMO i Bayer ludzie będą mieli w dupie, wychodząc z założenia, że to ich nie dotyczy... Stąd nagle taka społeczna jednomyślność...


Patel - ja tam uważam ACTA za teorię spiskową, nawet wystosowałam dziś w tej sprawie list do Wyborczej (prędzej mnie "uciszą" wprawdzie, niż go opublikują, ale próbowałam ;)).


No. To chyba tyle. Pozdrawiam! :)
Sol, 2012-01-25 22:07:49
komentarzWiesz nie podoba mi się ACTA, GMO, zabijanie niewinnych ludzi pod majestatem prawa, nierówność społeczna i wiele wiele innych rzeczy! Tylko już nie bardzo wiem co robić. Nie wiem czy spróbowałem wszystkiego, ale te ścieżki, którymi szedłem w większości okazywały się błądzeniem po ciemku. Chciałbym, aby wiarą którą wkładam w pewne ważne dla mnie sprawy, nie wiało tak mocno i tak często. Chciałbym też, aby "narzędzia", którymi próbuję coś zmienić okazywały się dojrzalsze i skuteczniejsze. Póki co w swoim doświadczeniu rozum pokazuje, że pewne rzeczy lepiej po prostu ominąć, tylko ta wiara, ta miłość do ludzi cały czas się pali, jak wtedy, kiedy byłem dzieckiem. Nie wiem czy rozumiesz? Mi po prostu z dumania wychodzi coś takiego, że jeśli wciąż chcę mieć otwarte serce to powinienem uzbroić się w pas cnoty. To oczywiście przenośnia...
adehade, 2012-01-25 22:24:25
komentarzadehade: a co zrobić gdy pewne rzeczy chcesz ominąć (bo tak lepiej) a ktoś i tak a siłę próbuje wepchnąć je w Twoje życie...?
Ja głęboko wierzę w to, że za jakiś czas (niedługi ;)) będę otaczać się tylko takimi ludźmi przy których nie muszę uzbrajać się w pas cnoty ani nic innego. Póki co, moja wiara w ludzi kolejny raz okazała się naiwna - wracając do acta, nie wierzyłam że onr zrobi co zrobił...
Sol: no jest to teoria spiskowa, oczywiście. Chodziło mi o trochę hm... inne znaczenie? Nie wiem jak to ująć. Po prostu jak próbuję komuś wytłumaczyć, że chociażby rząd usa nie jest taki fajny jak mówią w tivi, to zazwyczaj słyszę ironiczną odpowiedź "ja nie wierzę w te wszystkie teorie spiskowe". I tu to "teorie spiskowe" ma taki trochę ironiczny wydźwięk. Hm, nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi
~patel, 2012-01-25 22:42:41
komentarzadehade - co możemy zrobić? już Ci mówię... wiesz, że dwa lata temu obywatele Islandii doprowadzili do tego, że Rząd w całości podał się do dymisji?? wiesz, że później zwołali Zgromadzenie Narodowe i ustanowili nową Konstytucję?? Oto, co możemy zrobić. Problem tylko jest taki, że ludzie są mocni w gębie, ale tylko gdy mogą sobie bezpiecznie narzekać, a nie gdy trzeba wziąć się do działania... 40tys. ludzi (w samej Warszawie) narzekało na Facebook`u i domagało się protestu. było 5 tys. dopóki nie będziemy RAZEM działać, faktycznie nic się nie uda... ale możemy! bo MAMY PRAWO WALCZYĆ O SWOJE PRAWA !!!

patel - a wtedy opowiedz im o tym, co cudowny amerykański Rząd z Obamą na czele zrobił 1 stycznia br. - może wtedy zrozumieją, o co toczy się gra...
Sol, 2012-01-26 09:24:47
komentarzWiesz na temat tych rzeczy, które ktoś próbuje wcisnąć mi na siłę mógłbym wygłosić jakąś mowę, ale nie byłaby ona autentyczna. Ot gdybanie, co by było gdyby... Ale postaram się odpowiedzieć Ci szczerze przyglądając się swojemu doświadczeniu. Wiesz co najczęściej się dzieje w takich sytuacjach? Najczęściej puszczają mi zwieracze opanowania i po prostu daję po gębie :) Chociaż ostatnio uczę się sztuki walki bez walki, kurs początkujący: "Jak zabezpieczyć swoją przestrzeń nie dając się wciągnąć w denerwujące gierki?"
adehade, 2012-01-26 16:21:18
komentarzten komentarz powyżej jest odpowiedzią dla "patel". ten poniżej dla Ciebie "Sol"
adehade, 2012-01-26 16:22:58
komentarzSol, na temat Islandii czytałem w Wolnych Mediach jakiś czas temu, ale miło, że przypominasz. Wiesz zainspirowałaś mnie. Słuchaj Sol z tą walką o własne prawa to świetna rzecz! Mogłabyś wysłać mi ten list zaadresowany do Wyborczej? Chciałbym go przeczytać i być może jeśli pozwolisz chciałbym go przeczytać w mojej najbliższej audycji (do niedzieli chciałbym ją wysłać realizatorowi). Nie chcę siedzieć z założonymi rękoma i zdecydowałem, że zmienię temat (miałem wrzucić tam materiały z drogi, ale to może poczekać). i chciałbym w niej poruszyć parę ważkich kwestii i być może ten list twój byłby całkiem na miejscu. Co Ty o tym myślisz?
adehade, 2012-01-26 16:29:45
komentarzo kurcze. no to quest. generalnie plan jest taki - rozesłałam go do kilku mainstreamowych gazet. zapewne nie przejdzie, aczkolwiek póki co czekam. jeśli nie przejdzie - sama go wrzucam do sieci gdzie się da. list jest skierowany do mediów i polityków. generalnie nie chciałam go nigdzie wysyłać, póki nie znajdzie się w sieci. a z drugiej strony jest to może całkiem niegłupi pomysł... musiałabym Ci go dostarczyć do niedzieli, tak? niewiele czasu.. ale przemyślę to! (co to za audycja? gdzie, co, jak??)
Sol, 2012-01-26 16:35:50
komentarzSłuchaj czasu miałabyś tyle ile Ci potrzeba. To ja wyszedłem z prośbą i od Ciebie zależy kiedy to zrobisz (byleby słownie i w jakimś konkretnym nie hipisowskim czasie ;) ) Mam dowolność czasu więc ode mnie zależy, kiedy to się pojawi. Co prawda obiecałem Piotrowi na tą niedzielę, ale w zaistniałej sytuacji zrozumie. Co to za audycja? Do tej pory zrobiłem jedną, był w niej fragment z Krishnamurtiego, trochę o runach (w tym zespół śpiewający runy - Wardruna) i wywiad z Pawłem Czekalskim. Miałem działać w trasie, ale to był za ciężki quest. Teraz przygotowywuję się do drugiej. Temat dowolny, czas i koncepcja też. Radio nazywa się Radio Azyll i znajdziesz je pod adresem radioazyll.pl

Przemyśl! Przemyśl! Bo ja czekam!

Kiedy będę już wiedział, kiedy się pojawi dam znak!
adehade, 2012-01-26 17:06:56
komentarzadehade - dam jeszcze znać, ale prawdopodobnie prześlę Ci dziś po prostu na maila list... :)
Sol, 2012-01-28 09:30:55
komentarzMnie się wiele rzeczy nie podoba, ale one MUSZĄ się stać, byśmy wreszcie zrozumieli swoje istnienie, naszą zależność od matki Ziemi. Nie tak dawno rozmawiałem z kimś o wszędobylskiej kontroli. Powiedział mi, że Go to WALI. Nie ma nic na sumieniu i jak chcą to moga Go kontrolować i podglądać nawet w kiblu. Dziś jest jednym z bardziej oburzonych na ACTA. Płyną punkty odniesienia? Tak. Świat się zmienia pod wpływem ekranu, a ekrany zmieniają ludzi. Jedynym w tej chwili MIARODAJNYM odniesieniem jest czas. Czas leczy rany. Przez internet straciłem już kilku przyjaciół. Pozdrawiam wszystkich cieplutko w te nadchodzące zimne dnie i noce.
Marecki, 2012-01-26 11:25:17
Niemanie odwiedziło 1949212 istot,
a 7381 zostawilo po sobie slad.

Grafiki

Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...

Rysunki Mussira

Pastelowe Włóczykije

Grafiki Aniołka

Galeria Kingi

 
statystyka