PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
na tablicy ogłoszeń: link do marcowych koncertów Aldaron&Marcepan
Nie panikujcie tak z tym ACTA. Jeszcze kawałek drogi jest, ale z drugiej strony... no wuaśnie. Martwi mnie ino, że portal społecznościowy, któren nie raz się wsławił przechwytywaniem danych, jest głównym KATALIZATOREM protestów przeciw ACTA. Wczoraj w Kaliszu też odbyła się demonstracja. Uczestniczyli głównie gimnazjaliści i licealiści. Aparatów i zdjęć było więcej, niż miejsca na petycjach. Całe spotkanie trwało z 20 minut. Gdy rozchodzili się już do domów, słyszałem jak grupki umawiały się na FB, że sobie poprzesyłają zdięcia itp. Jak wiecie FB ma techniczne możliwości rozpoznawania twarzy i przypisywania konkretnym osobom z konkretnych profilów.
Nie jedna moja teoria spiskowa, po uważniejszym się jej przyjrzeniu okazywała się praktyką spiskową.
Zastanówcie się, do czego to prowadzi. Ty, czy Ty szanowny czytelniku tej strony być może egzystujesz na FB anonimowo, ale ile jest takich, co ślepo podają swe dane?
Mało tego - ostatnio próbowałem sobie założyć profil podając bzdurne dane i... dostałem maila (też skrzynka stworzona na cele fikcyjne), że FB zablokował ten profil domniemując, że podałem nieprawdziwe dane. To jest dopiero mechanizm inwigilacji i rozpoznawania ludzi.
Nie dawno rozmawiałem z jednym takim, co powiedział, że go ta cała inwigilacja WALI, że jak chcą, to mogą go namierzać. A teraz jest jednym z aktywniejszych przeciwników ACTA. Płyną punkty odniesienia? Tak, jeśli tym punktem jest ekran i internet, który jednego roku pokazuje to, a drugiego zypełnie coś innego. Jeśli się na tym opieramy, to sorry WINETOU
Jeszcze taka ciekawostka z wiadomości
Pozdrawiam
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
Bo dzieje się zbyt dużo. Zbyt wiele informacji w zbyt wielu kanałach. ciężko czasem myśleć o priorytetach przyjmować, analizować, itp. Wiele rzeczy dziej się pod wpływem emocji i chwili, czasem to jest dobra intuicja a czasem krach komunikacyjny.
Tutaj chyba mógł się właśnie zdarzyć. Myślę, że wiem czemu masz taką niechęć do fb i bardzo fajnie.
Technika wymiany informacji rozwija się, można albo to olać i wtedy przyjąć, że w wielu przypadkach będę niedoinformowany, spoko, bo chce miec wolną głowę, ważniejszy real wokól i pięknie jak dla mnie.
Możesz też kupić za ponad 200 zł na allegro telefon z wi-fi (szczerze to też coraz częściej o tym myślę) do którego nie trzeba wkładać karty sim, a który w każdej lepszej knajpie (takiej z wi-fi) połączy cię z internetem na tak długo jak tam siedzisz. Albo gdziekolwiek. Wi fi fruwa przecież po rynkach wielu miast za free. Telefony mają też pod fb wszystkie wtyczki i ułatwienia, bo m.in. po to powstały. A Tobie odpada wiele problemów i dylematów. Np, czy tak naprawdę chcesz nie wiedziec co sie dzieje w sieci(wtedy nie włączasz go), albo chcesz.
I się uzależniasz, racja można. Ale nie musisz szukać kawiarenek, walczyć z zamulonym softem na kompach z zatłuszczonymi klawiaturami czasem i siedzieć od-do w otoczeniu, które czesto nie sprzyja skupieniu myśli.
Możesz tez wyrzucić wszytko do komunikacji ze światem wirtualnym.
Wiele jest opcji przecież.
Pozdrawiam, wiem jak to jest teraz grać na ulicy :) [brrrr:]
Ale zbiorę się dopiero jutro chyba.
bo konkuruje z religiami świata w temacie życia wiecznego. Przykład?
Większość z nas znała Kube Dzienkiewicza. Okazuje się że jego tablica działa dalej, w informacjach nie ma nawet daty jego śmierci i pojawiają się wciąż nowe zdięcia, wpisy itp.
FB udowadnia swój ponopol na ŻYCIE WIECZNE. Unieśmiertelnił naszego znajomego Jakuba Dzienkiewicza. Tym samym przebił Świadków jechowy, katolików i inne postchrześcijańskie ugrupowania, łamiąc im monopol na WIECZNY ŻYWOT
https://www.facebook.com/jdzienkiewicz?sk=wall