jesień
dopadła.
dopadła
pogodą.
dopadła
melancholią.
dopadła tajemnicami,
słowami, czynami, agresjami, empatiami,
ekspresjami...
wszystkim, co tylko
możliwe.
ogarnęła ludzi i
zdarzenia.
ogarnęła
rzeczywistość.
z każdej
strony.
nazbyt mocno. z siłą
niespodziewaną.
uderzyła!
odreagowanie,
odstresowanie, zapomnienie...
- w
marzeniach...
i wino.
lecznicze.
niektórym
pomaga.
są chwile, gdy nawet
używki zaczynam doceniać ;)
całkowicie przypadkowo, ułożył? ;P.
Taaa... czuć jesień w ludziach...
złota polska jesień, prawda...?
pozdrawiam cieplutko :*
zapewne całkowicie przypadkowo, ułożył? ;P.
Taaa... czuć jesień w ludziach...
wierszach ale całosc jest.. no ładna... (w ksiazkach
Pratchetta najwyzszy rodzaj komplementu dla czegos;)
a te jesienne smutki czasem tak glupio wybuchaja no i rania...
eh...
Bedzie Dobrze.
Pada, zimno... w inne pory roku też bywa zimno i deszczowo. Smutek
i melancholia? Gdzie tam! Śmiać się i śpiewać :)
wyjątkowo pochmurno, choć ciepło i miło. siedzę od rana przy kopmie
i odwiedzam znajomych... zatęskniłam okropnie za tobą, za naszym
krótkim kopańcem, krótką zawadą - i mam nadzieję, że kiedyś
wreszcie pobędziemy razem dłużej, z twoją cioteczką (uszanowaną).
może wpadniesz tu do nas, na wyspę, jakoś? zaproszenie należy do
tych najbardziej gorących!!! ew
cudnymi, porankami przy kawie i rozmowami niekończącymi się,
spacerami... lato, lato było jeszcze... a u Was tam wciąż
słonecznie zapewne, wciąż sukienki i boso po piasku...? całuję całą
Rodzinkę, trzymaj się Kochana i pisz Madrugadę, pisz -pięknie;
czytam! :*