niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolMirandolaMareckiAśAniołekmooijdSotarElisKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagodaPatryk
ZapałkaMorisAndrzej itd.KajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaGregPiccolobiała chmuraKawojtekitekSzpak

Hednrix, Deep Purple, Rajd PK

Czwartek - Wrocław, ZOO i związane z nim jaja. Bo przystanek na tramwaj w jedną stronę jest tu, a w drugą nie wiadomo gdzie. Ale jakoś się udało. Zoo całkiem spoko. Żyrafa na pierwszy ogień. Potem pędziwiatry*  i stallmany**. Trochę cierpliwości trzeba było, bo chowały się w cieniu. Ale nie siedziały tam cały czas. No i tak póki nie zaczęli wyganiać gości bo zamykają. No to w tramwaj i do Boguśki.


Kima u Boguśki trafiona od strzała. Chipsy*** + jeden mały, trzymany w osobnym pokoju żeby nie zachorował i kontakt z nim miała minimalna liczba osób. Jeszcze się wieczorem się trójka fajnych ludzi zjechała. Ale nikt nie pomyślał by przed 1 maja zrobić zapasy ;)

W piątek rano dojechała reszta ekipy. Na rynku niesamowita atmosfera. Masa ludzi z gitarami. Jedni grają, inni z nimi chodzą, jeszcze inni robią jeszcze coś innego. O 16 było bicie rekordu w graniu piosenek Hendriksa. Ponad 6000 gitarzystów. Rekord amerykanów pobity 3-krotnie. I w drogę na koncert.


Szukane przystanka w drugą stronę. Ale jacyś ludzie, wyglądają na w klimacie.
- Jedziecie na koncert?
- Tak!
- Wiecie jak tam dotrzeć?
- Nie :P
- No to jedziemy z Wami ;)

Udało się dotrzeć. Masa ludzi. No i było na co przyjść :) Wykonanie znakomite, chociaż Gilan już coraz słabszy głos miał, to jednak instrumentalnie nie zawiedli.


Z buta przez pół miasta na dworzec i w drogę na Rajd PK. Pociągiem do Brzeska, potem na stopa do Nowego Sącza. Gość nas podrzucił na wylot na Gorlice. Jeszcze całkiem nie odjechał, a już złapaliśmy następnego. Do Ropy, a potem jeszcze do Klimkówki gdzie był Rajd PK****.

Na rajdzie tylko jedną dobę, ale niezwykle intensywną. Nie było czasu na nudę i spanie ;) Są starzy znajomi! Niektórzy poznani nawet 5 lat temu na rajdzie. Ognisko, gitary, koncerty, znów gitary. Przepiękne miejsce na obóz. Niesamowita energia. Doskonała kondycja, pomimo mojej choroby. Tak zwana magia rajdu, której nie zagłuszy ani deszcz którego tym razem wyjątkowo nie było, ani coraz durniejsza ochrona i wyjątkowo złe tym razem zaplecze sanitarne. No ale kto na rajdzie się myje ;) Nie było pijaństwa takiego jak dawniej. Większa kultura, większy porządek. Szkoda że mniej też tych co jakieś jaja odstawiają - czyli ludzi bardzo pozytywnie zakręconych. Ale ich rasa nie wyginęła i dają o sobie znać :) Był Ginekolog. Byli ci co się rok temu dali przepić :D i grzybiarze. Nawet moja grupa ze studiów nie zawiodła. Potem powrót i świetna atmosfera w pociągu powrotnym. Chyba najlepsza ze wszystkich jakimi jechałem.



* - strusie
** - antylopy gnu
*** - trzy psy
**** -  taki mały Woodstock w górach, największa impreza studencka tego typu w naszym kraju


peace free love and rock'n'roll
komentarzŻebyś Ty wiedział jakie możliwości daje
obserwowanie ludzi z poziomu grajka ulicznego
~Marecki, 2009-05-04 20:57:00
komentarzW młodości kilka razy oberwałem za
patrzenie się na ludzi. Mam teraz uraz psychiczny.
Dźwiedziu, 2009-05-05 14:12:00
komentarzw oczach tęcza, w uszach dźwięk, na
ustach śmiech, a w sercu cicha pustka
~homovia, 2009-05-04 21:24:00
Niemanie odwiedziło 1910894 istot,
a 7280 zostawilo po sobie slad.

Grafiki

Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...

Rysunki Mussira

Pastelowe Włóczykije

Grafiki Aniołka

Galeria Kingi

 
statystyka