PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
gdzieś
po drodze i na miejscu
straciłem grunt pod nogami
tylko nie obiecaj mi
że że że .....
gdzieś po drodze
jestem zmarznięty
całkiem zamarznięty
i mam duży pistolet
i mogę go użyć
chcesz?????
będziesz moim pierdolonym bogiem
ewentualną miłością???
w tym miejscu
ciepło
dobrze
jasno
ja i moja cholerna broń
i krzykliwa nienawiść
niepoddaję się
jeszcze zobaczę naturalną śmierć
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
tym przeklinając Boga nie robisz nic pozytywnego, a jedynie
obrażasz wierzących (nie mnie akurat, ale zawsze kogoś !)
błędne) wrażenie że rozumiem mooijda, wrone i yeshego(no, może
SPOSOBU tego co yeshe chciał przekazać, nie do końca jarzę), wiec
ja się nie wypowiem. Dwie inne refleksje. Czemu agresywne słowa
(przeklinanie) powodują reakcję też trącącą agresją (kpiną?) (że
ktoś tam powinien się powinieneś się leczyć)?
A drugie spostrzeżenie smutniejsze trochę. Posty które wywołują
spory powodują gromadzenie się pod nimi komentarzy. A jeśli nie są
kontrowersyjne, to co? Nie ma z naszej strony potrzeby dialogu
wtedy?
No, genialnym wyjątkiem był post "upadek basicy. częśc pierwsza" i
to co pod spodem (postu, nie upadku Basicy:)
No ale tak jest jak jest i już. :)
PS. Jagód, kiedy kolejny upadek Basicy? Urwałaś akcję w takim
dramatycznym momencie.
1: tego akurat posta pisałem i potem nie pamiętałem co napisałem,
bo akurat trzeźwości mi zarucić wtedy nie można było. ale ten post
jest ok. a jak się komuś zdaje, że obrażam? a czemu jak piszę bóg,
to od razu jest on jakiś?????
2: to jest część mojej dotychczas utajonej kampanii, która miała
pokazać, to co piszesz paweł. czyli jak nie będziesz
kontrowersyjny, to nikt nie skomentuje. przykre, że NIEMANIE
wcześniej stało się blogiem na troszke dołującym poziomie i
komentuje się tylko to co jest ostre. co udowodniłem
P.S. nie stać mnnie na sanatoryjne nudy
nie będziesz kontrowersyjny, to nikt nie skomentuje"
To nieprawda, nie zgadzam sie :)
mniej zwykle - powinienem napisać. Zresztą, jak porównam sobie
posty i spotkania w realu to chyba jest podobnie. Jak są przeciwne
zdania - jest dyskusja, czasem kłótnia. Jeśli jest
porozumienie, bardzo często słowa nie są potrzebne.
Pozdrowienia, Przechodniu...
wg. modus 'być' albo wg. modus 'mieć'. Ja zdecydowanie wolę tę
pierwszą :). Podoba mi się jak temat krąży gdzieś między ludźmi i
swobodnie sobie rezonuje, i fajnie przyglądać mu się jak ewoluuje w
kierunku, który nikt mu z góry, ze swojej ciężko okopanej pozycji
nie wyznaczył. Rezulat czasem jest niesamowice zaskakujący i nikt
nie czuje sie energetycznie wydrenowany :).
należy interpretacja rozumienia słowa "bóg" jeśli użył go w swoim
tekście
2.hm.. zaskoczyłeś mnie. Wiedziałem że twoje teksty nie wypływają z
czystej chęci obrażania ludzi czy coś, ale taka akcja :D, co do
poziomu niemania - no to nie wiem jaki jest. Jest jaki jest, sumą
wszystkich tu piszących. Nie umiem się odnieść jeśli chodzi o OGÓŁ.
Mogę do siebie co najwyżej.
Mi się pisze tak samo jak na początku. Jeśli coś się zmienia - to
ja. Z początku ten blog był zbiorowym moim mailem do znajomych,
żeby każdemu z osobna nie pisać gdzie jestem. A potem przyszli
Ludzie. Ale nie wiem czy przez to piszę jakoś inaczej.