PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
tak to jest. człowiek stara się być miły i zawierać nowe przyjaźnie - i kiedy bardzo miło zwraca się np do takiej basicy, że jeśli będzie potrzebowała laptopa, to niech tylko słowo rzeknie-i w tym samym momencie rzeczona basica bezczelnie spada z czerwonołazienkowego hamaka. Wraz z hamakiem. i z bokononem,czule dzierżonym w ramionach. i z hakiem, który był od lat spokojnie wbity w sufit.
ps. większość obserwująca dzisiejsze niskie loty basicy zgodnie orzekła, że ''takie rzeczy może zrobić tylko basica" (kto dogoni psa). jest jeszcze podejrzenie rzucone na sąsiadkę z dołu,która zaatakowała tym razem od góry, wybijając hak sufitowy, ale cyt! ;)
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
spojrzenie, że wyświdrowała tego haka od hamaka.i że niby miłłła i
to tamto. owamto.jagoda udaje że jest fajna <made in china>
nie dajcie sie zwiesc bo tak naprawde ona chce was zjesc
<ciezka noc>
spojrzenie, że wyświdrowała tego haka od hamaka.i że niby miłłła i
to tamto. owamto.jagoda udaje że jest fajna [made in china] nie
dajcie sie zwiesc bo tak naprawde ona chce was zjesc
[ciezka noc]
zbyt surowo.
może przez wyświdrowanie haka chciała być dla kogoś miła?
Np. Kiedyś obudziła mnie w czerwołazienkowej w środku nocy, bo
chciała być miła dla niespodziewanego gościa i dać mu kołdrę, która
był w łóżku na którym spałem.
Więc, jeżeli następnym razem Jagoda będzie miła dla kogoś,
uśmiechajmy się do niej z sympatią. Chce dobrze.
bym byla jej wena <gdyz sama jest bezwenna> i by napisac
posta tego. zwierzyla mi sie razu pewnego <o czym donosze> ze
pogroziles jej usunieciem zdjecia i wykopsaniem z niemania jesli
zaprzestanie produkcji pismienniczej. byc moze wlasnie to ona <w
swym rozwarstwieniu jazni> moze byc gorna sasiadka z dołu.moze
tez byc wojtkiem kitkiem, kto wie... STRZEZCIE SIE
Sądzę, że to sąsiadka. Myślę że to nie honor dla Basicy dać
się zaatakować przez sąsiadkę z dołu z dołu tylko właśnie z góry.
Ładny post. Z niecierpliwością czekam na część drugą i
dalsze.
Jagód. Kiedy w Portugalii będziesz stać w cholernym słońcu na
stopa, przypomnij sobie, że gdzieś w chłodniejszym kraju jest ktoś,
kto myśli o Tobie i wcale, ale to wcale Cię nie lubi.
(14:20), a tu juz pięc komentarzy.
Basica - nic nie wyświdrowałam (wyświrowała panna), ja tylko
się zwracałam z sympatią chcąc podać pannie laptopa (zawsze to
jakieś dodatkowe 2kg do obciążenia hamaka,hihi;) )
a po drugie panna jest donosicielka...(wielka donosicielka...) -
liczy ile razy i do kogo zadzwonił telefon, wstaje skoro świt i
widzi otwarte drzwi wejściowe na czerwonołazienkową (to pewnie była
sąsiadka!ha!) i jest Szpiegiem. poza tym miała napisać posta
o Remiku,bo od dwóch lat nic nie pisze,tylko szpani
zaproszeniem.
Aldaron - :D cieszę się, że doceniłeś moje poświecenie z szukaniem
kołdry...aż się zdziwiłam, że nie wspomniałeś o moim poświęceniu na
zlocie w krakowie, kiedy to pobudziłam wszystkich,bo chciałam ich
zaalarmować o braku telefonu panny młodej... ;P
jeszcze wiele możnaby wspomnieć.
a basica dała się zaskoczyć dolnej sąsiadce,tyle, że od góry (kto
by wiedział, że zaatakuje od taj strony.)
ale widok lecącej basicy był naprawdę bezcenny. tym bardziej, że
nastąpił tuz po moim ciepłym i serdecznym pytaniu, czy chce laptopa
- spojrzałam na nią sympatycznie (naprawdę!),a ona nic,tylko
zleciała z hamaka. I jak tu się można czuć...?!
niż do portugalii i też cię wcale a wcale nie lubię, Aldaronie!
:)