PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
Oj, drapiecie się na tym blogu jak dzikie koty
a ja czytam i aż mnie nerw łapie, bo automatycznie daje się wplątać
biblia, poglądy, wspólnoty, ruch i inne twory
nie wiem o co ta walka
i tak każdy wie swoje, broni swojego, zgodzi się tylko z tym co "jego", a to co niebezpieczne dla "swojego" zechce obalić
;)
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
źle. Nawet jeśli kilkanaście (dziesiąt?) komentarzy jest
żrąco-forsująco--kpiących, a tylko kilka podejmujących jakąś
dyskusję - nie jest źle. A zresztą, i tak w działaniu jest
największa siła, a nie w mówieniu. Pamiętanie o tym pozwala nabrać
dystansu i nie wplątywać się automatycznie. Aż znowu zacytuję
przekornie "nie słuchaj co kto mówi, on mówi tak do siebie"
;)
broni swej racji, że i tak każdy wie swoje... słowa to także
miejsce reagowania na coś co spotykasz i tylko od Ciebie zależy czy
potraktujesz je jako tratwę do przepłynięcia na drugi brzeg, jako
miejsce stałego pobytu. czy staną się czymś twórczym itd. I nie
jest to tylko kwestia racji - sofizmatu, znalezienia sensu w lub
poza... brakiem tytułu. Pozdrawiam.
swoje subiektywne odczucia co do ostatnich silnie zaangarzowanych
postów. Dla mnie jest to po prostu żenujące i przy czytaniu mnie
normalnie zmęczyło.
Możemy cytować piękne słowa i zasłaniać się mądrościami aby pouczać
innych, a w imię idei, takich jak hipizm czy ruch, komuna etc
ktrytykować tych co postrzegają sprawy inaczej, albo wierzą
inaczej.
Tylko po co?
Po prostu zniechęca mnie postawa osób które uzurpują do posiadania
jedynej słusznej wiedzy, i nie myślę teraz o Szpaku (bo on się tu
nie wypowiadał, choć mu pewnie uszy puchły)
każdy ma prawo myśleć swoje i robić swoje, o ile nie narusza praw
innych
i każdy będzie miał inną wizję hipisowania, jedne będą
prokatolickie inne anty, jeszcze inne obojętne na sprawy
religii
nie czuję też zgrzytu, tudzież absurdu między hipisostwem i
religią, także katolicką, bo to są tylko idee
a idee same w sobie są pustę, dopiero "zainstalowane" w człowieku
nabierają jakiegoś charakteru
a ruch hipisów też tworzą tacy właśnie ludzie i jeśli oni wierzą to
jak dla mnie wszystko jest w porządku, jeśli dobrze im pod flagą
Szpaka to ja nie mam nic przeciwko, a osoby które mają coś
przeciwko uważam za hipokrytów
bo może to i ewenement na skale światową że ruch w polsce jest
związany (częściowo) ze szpakiem, ale to jeszcze nie znaczy że jest
to absurdalne i niedobre
na koniec zamieszam jeszcze bardziej bo dodam, że nie wiem czym
jest hipizm, i ruch i szczerze nie rozumiem, nie utożsamiam się ale
dlatego właśnie istnieją różne drogi
żyje w tak zwanym babilonie i jest mi w tym dobrze, dla części z
was to może oznaczać ze jestem ślepy, bo przecież babilon jest zły
i niedobry, a ja uważam że komuna to taki sam babilon tylko
prywatny i mniejszy
dużo w tym filozofowania (już przestaję)
każdy myśli swoje i broni swojego bo to nie jest dobre miejsce na
konfrontację poglądów.
inaczej kiedy się rozmawia w realu
gdyby te same osoby zaczęły ze sobą dyskutować przy ognisku, miało
by to jakiś sens
i pewnie było by bardziej produktywne
więc może już niebawem w Krakowie
bo to własnie jest ( moim zdaniem ) miejsce bardziej do
konfrontacji niż do 'przeżywania'...
Rozumiem, że osoby "z zewnatrz" mają takie czy inne zdanie na temat
tego co robimy, jednak powiem szczerze że ( moim zdaniem ) ma to
zupełnie niewielki wpływ na sam ruch czy jego kierunek
rozwoju...
Nasz "problem" Patryku polega na tym, że obecnie jest potężny
'zalew' naszego środowiska przez ludzi, którzy właśnie sie z nim
nie utozsamiają, a jednoczesnie chcieli by mieć jakikolwiek wpływ
na to co sie dzieje wewnatrz. Generuje to niesamowite pomieszanie i
chaos = zarówno w pogladach, ideologii jak i samych sposobach
realizacji.
widze jednak, że zapamietałes równiez inne argumenty, którymi się
posługuję i to aqrat nie na stronach internetowych... mogło by z
tego wynikać, że poprostu niezgadzasz się ze mną >> ??
mówi tak do siebie" dodam ze swej strony : dzieje się tak jak się
dzieje, no bo macie takiego góró na jakiego żeśta zasłuzyli, czyli
pozwolili ! I jeszcze inny cytat mi się tu przypomina "góró naszym
nowym Szpakiem". Ale czy naszym? Na pewno nie moim.
swojego już masz...
Dodam tylko, ze odpisuję ponieważ jesteś Klasycznym Przykładem... (
ciekawe czego :) i jeszcze dla innych z Twojej 'bajki' :
Moja internetowa ksywa "Guru" jest niczym innym jak żartem z
koscielnych "hipisów" którzy to okrzykneli naszą grupę sekta na
zlocie w Pile. Jak sekta to musi być i Guru ... nie ?
Rozumiem, że ludzie na wsi tak nas nazywają i nie mam im tego za
złe, ponieważ maja specyficzna mentalność, która nie pozwoli im
zrozumiec... ale "hipisi" ? "Wolni od uprzedzeń" Chrześcijanie
???