zbiór pewnych pojęć, sposób
postrzegania rzeczywistości, które są dla nas oczywiste. to jest
paradygmat. to coś, czego nawet nie zauważamy, co jest w nas i co w
sposób totalny determinuje nasze życie. w całości.
paradygmaty są nam dane, od początku życia jesteśmy nimi karmieni i
później nawet ich nie zauważamy.
tak samo jak kiedyś oczywistym było, że ziemia jest płaska, tak
dzisiaj oczywistym jest czterowymiarowość rzeczywistości.
tyle tylko, że z historycznego punktu widzenia paradygmaty danej
epoki są całkowicie błędne. a ludzie, którzy je obalają mają w
życiu spore problemy. oczywiście dzisiaj się już nie używa
całopalenia na stosie, ale to wcale nie znaczy, że zmieniło się
samo podejście.
a przecież dzisiaj jest już pewne i udowodnione, że:
a) na poziomie kwantowym (najbardziej nam znanym poziomie
elementarnym) świat, cały świat, ma strukturę fali, czyli strukturę
ciągłą. ja i ty jesteśmy jednym. czytając pamiętaj o tym.
b) istnieją mikrofotografie wykonane w laboratoriach, na których
widać TE SAME CZąSTKI W DWóCH MIEJSCACH RóWNOCZEśNIE. to bezsporny
fakt, potwierdzony doświadczalnie. czy to dowodzi istnienia
równoległych rzeczywistości? sami sobie odpowiedzcie, korzystając z
przyjętej teorii strun, z wiedzy o zachowaniu cząstek, które znikąd
się pojawiają i tamże znikają.
o bogu pisał nie będę, odsyłam do tego co powyżej o
paradygmacie.
i jeszcze jedno, bóg jest, ale żaden duchowny ani kapłan nie
doświadczył nawet jego namiastki. no bo nie znam żadnego.
a na koniec wierszyk, będący komentarzem postu i tego co się
poniżej dzieje o tytule "zmiany, zmiany.....", którego autorem jest
znany wszystkim góró.
alors
a na scenie misie
kolorowe (biały miś ma urlop)
nie
wystarczy pokolorować
nie z
każdą kartką to działa
i nie z
każdą kredką
nie
wystarczy pisać
nawet
napisać nie wystarczy
ani się
upić
ani
wykpić
nie
można siebie wykupić
to byłby
dla mnie policzek
scedować
to jakoś inaczej
niż na
siebie
dramatycznie to tylko brzmi
bo już
nie wygląda
jeśli
już to jest
tylko
żałosne
a tu
tyle potu
debilizmu
plwocin
prawie
można by pomyśleć
że to
ważne
że to
coś innego niż wyścigi
w pluciu
do celu
bo
przecież łatwo jest przylepić łatkę
metkę bo
tak to już jest
i tak
chce szef
więc
powiedz już że czas do domu
i
zapomnijmy o sprawie
a inni
niech się dalej kiszą
w wódce
i ogórkach
nieustannie wpływa na rzeczywistość, dzieje się realnym miejscem
spotkania - podziękowań za post - paradygmatu wyobraźni
wybiórczym zwierciadłem ludzkich stanów, myśli, wypowiedzi.
Zniekształcanych przez słowa, intencje, a w skrajnych przypadkach
nawet interpunkcję. Najczystszy przekaz serce-serce jest możliwy
tylko w realu. Nie zapominajmy o tym. Dzięki za autoreaktywację
mooijd, brakowało mi Ciebie tutaj bardzo.