Post pisany z tygodniowym opoznieniem
spowodowanym notorycznym brakiem internetu i
przepracowaniem.Chcialam opisac co przydarzylo mi sie w zeszly
poniedzialek.Mianowicie obudzilam sie z dziwnym uciskiem w
sercu.Nie wiedzialam czy to tylko slabszy biometrycznie dzien czy
moze nocna nieprzyjemna astralna podroz,zepchnieta w mroki
podswiadomosci.Zwloklam sie z lozka i zaczelam grzebac w plytach,by
znalezc dzwieki kojace dusze.I byl tam Kleyff..Lezalam na
podlodze,patrzylam w orientalny patchwork wiszacy na scianie i
poplakalam sie na "Nocnoautobusowej" (Sol,wiem,ze Cie to nie
zaskoczylo ;) ).Myslalam o Was,widzialam twarze,palace sie
swieczki,slyszalam muzyke.Wyobrazilam sobie,ze Jacek jest z Wami.Ze
czlowiek o takiej wrazliwosci po prostu powinien byc gdzies z
Wami...Potem wyszlam z domu z zamiarem skorzystania z
internetu.Wstapilam na chwile do swojej pracy gdzie spotkalam pewna
kobiete stojaca przy barze.Nagle kolega powiedzal do niej : Prosze
ja zabrac do biblioteki na darmowy internet :) .Kobietka
nabazgrolila cos na kartce.Przeczytalam: "Peace".... Popatrzylam na
nia ze zdziwieniem ,a ona powiedziala : "Tak,to moje imie"... :)
Tym oto tropem doszlam do momentu kiedy przeczytalam posta Aldarona
o zlocie w Lodzi.Zadrzalo mi serce.Widzialam to rano w swojej
wizji,a nie wiedzialam nic o tym,ze Jacek Kleyff sie na nim
pojawil...I radosc ogromna...Energia odrodzona.Niemaniowa... Dzis
lezalysmy z Aga na lozku i sluchalysmy trojkowej audycji
...Tesknosc ... Chce juz wrocic do Polski i byc blisko.... Wasz
melancholijny emigrant - Aniolek :)
raz sprawdza sie ze wszystkie jestescie Wiedzmy :D tesknimy za Toba
Aniołku. Pozdrów Przyjaciół wokół i moze nastepnej zimy znajdz
sposob zeby byc obok Nas fizycznie. Ale w kazdym razie - Powodzenia
na Twojej Dordze. Spotkamy sie na pachnacych, słonecznych
ukwieconych letnich polskich bezdrozach (mam nadzieje ze Włoczega
kanałem Augustowskim to bedzie cudna rzecz) hej!
Aniołku
daleko
choc bliżej niż ja
de facto
ponad sferami materii ziemskich...
idz spokojnie do celu
spotykac się będziemy już zawsze
tylko potknijmy się w biegu
oczy od betonu oderwę
tylko tam
tylko pomiędzy
tylko na nigdy
niby na zawsze
zawsze na chwilę
CHWILE NA ZAWSZE!!!