PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
Wczoraj kaładąc się spać, nastawilam sobie
budzik na 8:00,
dzisiaj rano o gdzinie 8:00, owy Zegar swoim krzykliwym dzwonkiem
otworzył mi oczy, był bardzo rozdrażniony tym iż nie wstaję, co
sprawiło, że począ energicznym ruchem przesówać się w kierunku
krawędzi szafy na której stał.
Nie zdążył się wykrzyczeć, niefortunnie przekręcił się i
spadł. Jego wskazówki odpadły, śrubki poturlały się po ziemi, Zegar
wydał ostatnie tchnienie.
Za to ja, kożystając z chwili że czas się zatrzymał, zdrzemnełam
się jeszcze trochę.
Jak ja lubię wekenndy
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
szantażysta...
umrze w ten sposób :-)
W sumie to on umarł przeze mnie, bo kazalam mu obudzić mnie o tej
godzinie, z tym że nie potrzebnie tak się wczuwał w swoją rolę,
chyba, że popełnił samobujstwo, bo już mniał mnie dość - <nigdy
się go nie słuchalam>