niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolMirandolaMareckiAśAniołekmooijdSotarElisKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagodaPatryk
ZapałkaMorisAndrzej itd.KajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaGregPiccolobiała chmuraKawojtekitekSzpak

Londek Siti

Londyn.
Szkoda ze dopiero teraz wiem o Aniolku tutaj. Nie zdazymy sie juz spotkac... Za to po siedemnastogodzinnym kurczeniu sie w autokarze przywitala mnie inna znajoma, bedaca tu juz od dluzszego czasu - i ktora zapewne chce zachowac anonimowosc wiec uszanuje to bo i tak kto bardziej rezolutny domysli sie o kogo chodzi. Do tej pory jestem mile poruszony tak cieplym przyjeciem.
Londyn - tyle zapomnianych strun sie odzywa i wygrywa cale akordy i melodie - ostatecznie spedzilem tu ponad pol roku. Kilka sqautow, na ktorych mieszkalem juz nie istnieje a wszystkich znajomych socjalow nie daloby sie obejsc. Crisis - pierwsze kroki w kreceniu poiami i super ludzie, ktorych nawet daleko posuniety alzheimer nie wymaze z pamieci. Niestety nikogo nie udalo sie spotkac. Za malo czasu... (za to tamtejszy portier przywital mnie tak, jakbym ostatnio byl wczoraj...). Przypomnial sie jedynie specyficzny zapach londynskiego bezdomnego. A te squaty, ktore barykadowalismy i bronilismy przed przejeciem przez komornikow (w tym zasquatowana stacja policji...) za duzo tego wszystkiego do zwiedzania jak na jeden wieczor. mam nadzieje ze wracajac odnajde pare bratnich dusz zeby np. napic sie z nimi winka czy zrobic razem fire - o ile jeszcze pamietaja, co to takiego.
Londyn to znowu obudzony zew podrozy - tyle mozliwosci i przyjemnosci! squatowanie, pracowanie, skladanie rowerow, angazowanie sie w rozne "alternatywne":P projekty, organizowanie sad-systemow, chodzenie do teatrow, na pokazy filmow alternatywnych, spotkania kuglarzy, jamy bebnowe na kamden i caly tamtejszy kolorowy swiat, imprezy regowe - czy nawet prosta jazda autobusem tez przynosi niezla faze, czy picie pysznej kawki w barze. Tysiace rzeczy na tysiac inkarnacji...
Po wielogodzinnym lazikowaniu odpoczynek przy necie
Oby jutro zdazyc na samolot...
Zew drogi wzywa.

komentarzhm.. coraz bardziej chce mi się poznać
Londyn. :D
Aldaron, 2008-01-26 14:28:00
komentarzA wiesz, że Londyn to też fort. Jego
pierwsza celtycka nazwa to Llyn(jezioro) i Dunn(fort). Potem
Rzymianie zmienili nazwe na  Londinium i zrobili go stolica
Brytanii. Jest jeszcze jedna ciekawa data "666".
W 1666 wielki pożar zniszczył prawie całe miasto.
~Arnulf, 2008-01-29 19:55:00
Niemanie odwiedziło 1911152 istot,
a 7280 zostawilo po sobie slad.

Grafiki

Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...

Rysunki Mussira

Pastelowe Włóczykije

Grafiki Aniołka

Galeria Kingi

 
statystyka