Londyn.
Szkoda ze dopiero teraz wiem o Aniolku tutaj. Nie zdazymy sie juz
spotkac... Za to po siedemnastogodzinnym kurczeniu sie w autokarze
przywitala mnie inna znajoma, bedaca tu juz od dluzszego czasu - i
ktora zapewne chce zachowac anonimowosc wiec uszanuje to bo i tak
kto bardziej rezolutny domysli sie o kogo chodzi. Do tej pory
jestem mile poruszony tak cieplym przyjeciem.
Londyn - tyle zapomnianych strun sie odzywa i wygrywa cale akordy i
melodie - ostatecznie spedzilem tu ponad pol roku. Kilka sqautow,
na ktorych mieszkalem juz nie istnieje a wszystkich znajomych
socjalow nie daloby sie obejsc. Crisis - pierwsze kroki w kreceniu
poiami i super ludzie, ktorych nawet daleko posuniety alzheimer nie
wymaze z pamieci. Niestety nikogo nie udalo sie spotkac. Za malo
czasu... (za to tamtejszy portier przywital mnie tak, jakbym
ostatnio byl wczoraj...). Przypomnial sie jedynie specyficzny
zapach londynskiego bezdomnego. A te squaty, ktore barykadowalismy
i bronilismy przed przejeciem przez komornikow (w tym zasquatowana
stacja policji...) za duzo tego wszystkiego do zwiedzania jak na
jeden wieczor. mam nadzieje ze wracajac odnajde pare bratnich dusz
zeby np. napic sie z nimi winka czy zrobic razem fire - o ile
jeszcze pamietaja, co to takiego.
Londyn to znowu obudzony zew podrozy - tyle mozliwosci i
przyjemnosci! squatowanie, pracowanie, skladanie rowerow,
angazowanie sie w rozne "alternatywne":P projekty, organizowanie
sad-systemow, chodzenie do teatrow, na pokazy filmow
alternatywnych, spotkania kuglarzy, jamy bebnowe na kamden i caly
tamtejszy kolorowy swiat, imprezy regowe - czy nawet prosta jazda
autobusem tez przynosi niezla faze, czy picie pysznej kawki w
barze. Tysiace rzeczy na tysiac inkarnacji...
Po wielogodzinnym lazikowaniu odpoczynek przy necie
Oby jutro zdazyc na samolot...
Zew drogi wzywa.
Londyn. :D
pierwsza celtycka nazwa to Llyn(jezioro) i Dunn(fort). Potem
Rzymianie zmienili nazwe na Londinium i zrobili go stolica
Brytanii. Jest jeszcze jedna ciekawa data "666".
W 1666 wielki pożar zniszczył prawie całe miasto.