Zwykło sie mawiac :"Wszedzie dobrze
gdzie nas nie ma".A powinno byc : "Wszedzie dobrze gdzie JESTEŚMY"
!!!
Przypomniala mi sie wlasnie rozmowa z Marcelem pewnego
pazdziernikowego dnia, kiedy ja i druga nie mniej znużona drogą
istotka - Sol,odpoczywalysmy w jego krakowskim mieszkanku po
sycylijskiej podrozy.Powiedział mi wtedy :" No widzisz,ty
potrzebujesz jezdzic by pobudzic energie,czuc sie dobrze,jest Ci to
potrzebne,a ja jestem tutaj,w jednym miejscu,ale mnostwo
robie,chodze na ciekawe wyklady,na joge,spelniam sie,nie czuje
bezruchu".
Do rozwiniecia rozmyslan na ten temat sklonila mnie najnowsza
ksiazka Olgi Tokarczuk "Bieguni" (sekta prawosławnych starowierców
odznaczajacy sie skrajną negacja swiata).Co ciekawe wierzyli oni
,ze jedyna przestrzenia w zyciu człowieka,na ktora Szatan nie ma
wpływu jest RUCH ...Przemieszczali sie wiec z miejsca na miejsce
uciekajac przed złem.
Ruch nie musi oznaczac przemierzonych kilometrów,zmieniajacych sie
krajobrazow za szybą samochodu/pociagu/autobusu.Moze byc ruch jako
kreatywnosc,moc twórcza,działanie.Wyzwalanie energii podczas
wykonywania pracy,ktora sie lubi,zajmowanie sie sprawami,ktore
"zajmuja" uwage,angażują serce i budzą
zapał,satysfakcje,spełnienie.Jak ważne jest by odnalezc TO uczucie
w sobie,by zjednac sie ze swoja intuicja i podażac za
nią...Mysle,ze wszystkie odpowiedzi mamy w SOBIE,jesli robimy cos
co jest w harmonii z nasza istota-czujemy to...
Dla mnie wciaz Podróż jest ta Droga,ta pozytywna zmiana,ktora
wypelnia mnie energia po brzegi.Teraz jestem jednak w domu juz
drugi miesiac i czuje sie wspaniale...Wkręcam sie jeszcze mocniej w
fotografie,mam mnostwo pomyslow,slucham siebie bardzo uwaznie i
buduje swoj witraz zycia z malych kolorowych szkiełek....
"A niedowiarkom ręcze,ze
można czasem otrzeć się o Tęcze" :-)
Życze owocnych poszukiwań wlasnej Tęczy Życia :-)
nie znam za dobrze, a kiedy Ich widzę choćby tak jak teraz Ciebie
Aniołku - nie mogę powstrzymać uśmiechu. Interesujące, że większa
część z Nich podobnie jak TY prowadzi dość ciekawe życie :)
Ważne jest aby znaleźć swoje własne szczęście; jedni je mają w
podróżach, inni prowadząc ciekawe życie tam gdzie są... a jeszcze
inni gotując obiad swojemu mężowi/ żonie.
Pozdrawiam Cię ciepło - przysyłam promienie słonka i wiatru w żagle
:D
nie znam za dobrze, a kiedy Ich widzę choćby tak jak teraz Ciebie
Aniołku - nie mogę powstrzymać uśmiechu. Interesujące, że większa
część z Nich podobnie jak TY prowadzi dość ciekawe życie :)
Ważne jest aby znaleźć swoje własne szczęście; jedni je mają w
podróżach, inni prowadząc ciekawe życie tam gdzie są... a jeszcze
inni gotując obiad swojemu mężowi/ żonie.
Pozdrawiam Cię ciepło - przysyłam promienie słonka i wiatru w żagle
:D
najlepsza Droga. Ale teraz jestem w miejscu w ktorym czuje sie jak
na Drodze. Jak nigdzie indziej. Pozdrowienia z Fortu. Do zobaczenia
na Sylwestrze u Cygana, mam nadzieje.
jakimś sensie piszesz o pasji. Zawsze podziwiam ludzi, w których
czuje się pasję... jakakolwiek by ona nie była, zawsze ostatecznie
sprowadza się do pasji życia samego w sobie i mnie to zawsze
zachwyca. Szukam czegoś takiego... pozdrowienia serdeczne!
myśli, uczuć, zmysłów...
ja nie wyobrazam sobie zycia bez wychodzenia gdziekolwiek duzo
chodzenia duzo krajobrazów, duzo mysli nieskonczonych i tych co
były i te co sa