PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
Przyleciałam do rodzinnego domu na jednym zdrowym skrzydle, to drugie- wiśniowe, porywcze a przedewszystkim bardziej "moje", a co za tym idzie, przezemnie mocniej tulane, gdzieś po drodze się rozstrzaskało.
Najpierw tego nie odczułam- takie tam lekkie draśnięcie, każdy z nas tego doświadcza. Będzie dobrze- głowa w górę! Do ludzi wyjdź!
Potem dziwny śmiech, pozytywno-śmieszno-pozytywny - taki ot. normalny. Rozszerzona tęczowa źrenica oczka w głowie. Pełna skrajna mobilizacja resztek siebie. Do ludzi wyjdź!
Pomimo to, nic nie jest takie jakie być powinno- moja wina, zaniedbana rana postępuje, i nagle sie dzieje- wielki strach ogarnia, łzy mieszają się z polnym pielgrzymkowym pylem a energia ulatuje na manowce. Uciekać!
Trzy dni samotnej rekonwalescencji. lizanie ran, kopanie upartego aswaltu, pomogło- skrzydło w temblak zapakowane, nadzieja na małą bliznę. Do ludzi wyjdź!
Następne parę jednostek czasu bardzo ciekawe- dużo doświadczeń, nauki, przemyśleń a przede wszystkim ostrożność. To co ma sie leczyc nie chce wyzdrowieć- czuję ze lekarstwo mojej roboty nie wystarczy by polecieć prosto,lekko. To ludzi- człowieczy dech pomoże mi być sobą NAPRAWDĘ.
Kurację więc czas zacząć...- do ludzi wyjdź... boję się...
pozdrawiam nowych i starych- pięknych Niemania tworzycieli :)
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
ja no przykład jestem.i przytulam. wyjdź do ludzi
właśnie Tobą otwierane są serca