PODPISUJ WNIOSEK O REFERENDUM W SPRAWIE A.C.T.A. WWW.REFERENDUMACTA.PL
muszę wam zdradzić sprawcę całego tego zamieszania.
Tzn tych 5 dni i 20 stopni.
Sprawa nie jest taka prosta, bo opowiadając wam o tym nararzam swoją lodówkę na wszelkie zagrorzenie ze strony ludzi nie lubiących zimy, a sprawa jest tym poważniejsza że w lodówce mamy masło migdałowe, którego bardzo, ale to bardzo nie chielibyśmy stracić.
Otóż kilka dni temu kiedy zima postanowiła ruszyć w długą żmudną wędrówkę na drugi kraniec świata ja spaerowałem z Baltazarem, a że on cieszy się ze śniegu jak głupi i tarza się w każdej śniegowej zaspie postanowiłem zrobić nam prezent i przedłużyć chwile radości. Jednocześnie odwlec mokre i nieprzyjemne dni kiedy to nie starcza nam szmatek żeby doporwadzić go do stanu w którym w zgodzie i czystości egzystujemy wspólnie na tych dwudziestu paru m kwadrat.
Wiec...
Ale jak się zima dowie to mam przesrane
... ulepiłem ukradkiem trzy kule sniegu, najpierw największą, potem mniejszą i naj...
jedną niosłem sobie niepozornie w ręku przerzucając z ręki w rękę, a dwie ukryłem w kieszeniach kurtki
szczęśliwie dla nas nikt się nie zorientował, ba
nikt nawet nie zwrócił uwagi
tak więc udało mi się wejść do domu, zamknąć za sobą mocno drzwi, podwójne i jedne nawet obite świerzo wymienianą tapicerką, zdjąć mokre buty, zdjąć B. kaganiec i kolczatkę i dobiec do lodówki
dalej już bardzo spokojnie otworzyłem górne drzwiczki od zamrażarki układając w środku 3 śniegowe kule
tak więc mam zimę w swojej lodówce i nie zawaham się jej użyć
do celów które tylko przeze mnie będą zrozumiane, no i Karolinę i Baltazara
i będę ją więzić tak długo jak mi się tylko spodoba, nie zwarzając na zmiany klimatyczne jakie może to wywołać
zaznaczam również że nie kieruje się względami ekologicznymi, bo tu wcale nie chodzi o efekt cieplarniany który przy konsekwentnym więzieniu zimy ma szansę zostać zniwelowany
zaznaczam równierz że nie ma to także nic wspólnego z końcem świata w roku 2012
nie działam też na rzecz żadnego koncernu produkującego ubiór zimowy ani sprzęt narciarski
mam zimę i nie zawaham się jej użyć
jednocześnie zaznaczam że bardzo lubię szpinak.
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...
To mi przypomniało, jak byłam mała, złapałam grypę, a za oknem
padało coraz więcej śniegu. Z powodu niemożności zabawy na mrozie,
mama przyniosła mi trzy takie śniegowe kule, które potem pod
postacią bałwana wylądowały w zamrażarce.
A że w moim domu, sprzątanie nie jest zbyt często wykonywaną
czynnością, jaką miałam radochę gdy pod koniec kwietnia odkryłam
małego, trochę już bezkształtnego bałwana :D
Tak więc zatrzymywanie zimy ma sens.
Mimo że ludzie tej pani nie lubią.
To jednak przywołuje uśmiech :)
Taaa... ja to chyba nawet na pewno wiem w którym to roku było
;P
A Lato przyszło po Zimie.... hehe
Pozdrawiam :)
tekst!!! brawo za odwagę