Na tablicy ogłoszeń trochę zmian.
Minął tydzień.Może troszkę więcej.Jakaś niewielka cząstka mnie wróciła do domu.Cała reszta wciąż dryfuje w poznańskim parku Cytadela.To tam przeżyłam jedno z najwspanialszych uniesień mojego życia.To tam doznałam namacalnie PRZESTRZENI,tej muzycznej ,kiedy każdy dźwięk dotyka ciała..wstrząsa,rozluźnia,szarpie i koi.Czarodziej Thom i jego świta porwali nas w jakąś niezbadaną galaktykę,a po dwóch godzinach podróży -zostawili całkowicie spełnionych.Koncert Radiohead (bo o nim cały czas pisze ;) ) okazał się wydarzeniem ,na które brak skali.Nie spodziewałam się,że będzie AŻ TAK.Przez cały czas łapałam się na tym ,że mam zaknięte oczy,a przecież tyle osób z trzeciej strefy,gdzieś hen hen z tyłu dałoby wiele by być tu gdzie ja -przy samej scenie.Musiałam się uszczypnąć i otwierać oczy ,by chłonąć ten spektakl świateł ,dźwięku,charyzmy i magii...Mimo,że chłopcy kazali na siebie długo czekać -nie zawiedli.Nie umiem pisać recenzji,każdy z 25 zagranych utworów można by rozłożyć na czynniki pierwsze i opisać co dla mnie znaczy,z czym/kim mi się kojarzy,jakie obrazy wydobywa z mojej podświadomości.Czuję się zaczarowana :) I ten stan trwa nadal mimo,że po koncercie zostało już tylko wspomnienie i kilka filmów na youtube.Pozdrawiam Patryka i Karoline ,których udało mi się spotkać,a także Adelę,której niestety spotkać się nie udało :(
"we are accidents
waiting waiting to happen"
Swoją drogą dawno tu nie pisałam.Mój ostatni wpis -22 kwietnia.. Ostatnio mam tak,że coraz ciężej mi wyrazić cokolwiek poprzez słowo pisane.Czasem nawet chciałabym też przestać mówić :>
"But now
I don't know why
I feel so tongue-tied"
Jednak dopóki moje telepatyczne skille nie osiągną zadowalającego poziomu ,należy podjąć wysiłek opowieści o swoich światach..
O ukraińskim Rainbow można by mówić dużo ,a jednak wystarczy mi wymiana spojrzeń z tymi,z którymi dane mi było to wszystko przeżywać ... I już nie trzeba słów :)
Ściskam promiennie łapiąc ostatnie promienie europejskiego Słońca :) Za kilka dni Ocean Indyjski ,słonie,Ząb Buddy i .. herbata :)


Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...