Na tablicy ogłoszeń trochę zmian.
Nareszcie uporałam się ze stertą zalegających fotek z tego roku. Są udostępnione ze zlotu i sylwestra. Miłego oglądania http://picasaweb.google.com/gosianna87
Tulam:)
A jeśli Dom stanie się obcym miejscem…
A jeśli Marzenia stanie się dziecięcą naiwnościa…
A jeśli Przyjaciel stanie się obcą osoba…
A jeśli Miłosic stanie się przenikliwą zazdrości…
To jaki będzie dzień…
To jaki będzie człowiek…
To jak to będzie…
22. czerwiec to czas Piorkowskiego festiwalu sztuki młodych( i nie tylko). Odbywa się on na ulicy Rycerskiej. Zapraszam Ciebie i Twoich znajomych chcących pokazać, że młody człowiek coś potrafi;-) Mile widziani wszelacy rękodzielnicy chcący coś zaprezentować/sprzedać, grajkowie, mimowie, karykaturzyści, fireshow`owcy, clowni i inni, chcący zrobić coś dla innych;-) Liczę na to, że jesteście bardzo twórczy! A raczej nie liczę, a święcie w to wierzę!!!;-) 22. czerwca to niedziela, nocleg od soboty już do poniedziałku zapewniony;-)
Jest jeszcze Prośba do Was. Fajnie by zrobić fireshow. Miał przyjechać citybumbum z Łodzi z bębnami, ale w natłoku zajęć nie dadzą rady. A więc: potrzebne są bębny! Jak najwięcej, żeby pokazać ludziom, że fireshow to nie tylko krecenie poikami (co w Piotrkowie ludzie już znają), ale coś więcej, to całe przedstwaienie, wielkie Przeżycie!! Dajcie znać kto by mógł pobębnić...
A obecny plan(który się ciągle zmienia, bo zgłaszają się kolejni ludzie!) to:
-koncert Pawła Czekalskiego,
-koncert Joanny Słowińskiej (http://www.slowinska.art.pl/)
-wernisaż wystawy Malarstwa Marka Lessinga (http://www.uvd.pl/artgaless/)
-występy fireshow`owców -kiermasz rękodzieła, otwarty dla wszystkich rękodzielników (tak, dla Was także!)
-przybycie clowna w wykonaniu przyjaciela spod Piotrkowa -być może mini pokaz garncarstwa
-wspólne granie, tworzenie i zabawa do białego rana w niedzielę 22.06 Oprócz ludzi tworzących potrzeba też osób do pomocy w organizacji, więc zawsze jakieś miejsce się dla Ciebie znajdzie, w ostatecznosci będziesz robił za sztuczny tłum, to też potrzebne;-)
Zapraszam gorrrrrrrąco jeszcze raz i do zobaczenia w Piotrkowie;-)
Rarytas
P.S. Wszelakie bliższe informacje pod numerem 516275183 (najlepiej dzwonić między 10:00 a 13:30) lub mailowo: gretka@interia.eu
Dnia 19.stycznia (sobota) 2008 ja-czyli
Rarytas, zapraszam na parapetówkę w moim nowym mieszkaniu w samym
sercu Polski. Impreza zaczyna się wieczorem (gdyż wczesniej musze
siedziec na uczelni i dopiero od 16 jestem w mieszkaniu
). Wszyscy zdrożeni wędrowcy, któży
zechcą się pojawic proszeni są o zabranie czegoś do jedzenia i
czegos procentowego do picia
Nie piszę gdzie dokladnie jest impreza,
bo miasto i tak pewnie każdy znający mnie zna, a więcej informacji
pod gg 4022171, no chyba ze ktoś zna mój numer telefonu to
piszcie/dzwońcie.
Aha, impreza zaczyna się 19. stycznia a skończy się..... Tak,
kiedyś się skończy
Olga_Rarytas
Mówią o dobroci, choć dzień witają gniewem.
Mówią o Milości, choć drwią ciągłym śmiechem.
Patrzą prosto w oczy, choć nóż wbijają w serce.
Podają dłoń w rozpaczy, choć ból zadają gestem.
Niedawno rozmawiałam z młodą dziewczyną. Dosiadlam sie na ławce w parku, a ona po paru minutach po prostu zapytała: Czy warto wierzyć komuś, kto innych tak bardzo rani? słuchać serca czy rozumu?
"- Puchatku
- Co? – rzekl Puchatek
- A kiedy ja... Puchatku... kiedy ja...
- Co, Krzysiu?
- Kiedy ja przestane nic nie robic...
- Juz zupelnie?
- No, w kazdym razie nie tak bardzo
Puchatek czekal na dalszy ciag, lecz Krzys zamilkl znowu.
- Co, Krzysiu? Powiedz!- rzekl Puchatek
- Powiedz, Puchatku, kiedy ja juz... rozumiesz... kiedy ja juz przestane nic nie robic, czy bedziesz ty przychodzil?
- Ja?
- Tak, Puchatku.
- A czy ty tez tu bedziesz?
- Bede, Puchatku, bede naprawde, przyrzekam Ci.
- To dobrze- rzekl Puchatek.
- Puchatku, przyrzeknij mi, ze nigdy o mnie nie zapomnisz. Nawet jak bede mial sto lat.
Puchatek pomyslal troszke.
- A ile lat ja bede miał? – zapytal
- Dziewiecdziesiat dziewiec.
Puchatek kiwnol lebkiem.
- Przyrzekam - odpowiedzial
Z oczami ciagle zwroconymi na swiat Krzys wyciagnol reke i poszukal lapki Puchatka.
- Puchatku – rzekl Krzys powaznie - jesli ja... jesli ja juz nie bede...- tu urwal i zaczal znowu
- Ty zrozumiesz, prawda?
- Co zrozumiem?
- Ach, nic!- zasmial się Krzys i zerwal sie na nogi.
- Chodzmy!
- Dokad – spytal Puchatek
- Wszystko jedno dokad- rzekl Krzysiu
***
I poszli, trzymajac si za rece. I dokadkolwiek pojda i cokolwiek im sie zdarzy po drodze, maly chlopczyk i jego przyjaciel Mis będą zawsze bawic sie weslol ze soba w tym zaczarowanym Miejscu na skraju Lasu. "
Miec takiego kogos,
przy ktorym swiat jest piekniejszy,
a droga staje się prosta...
Pozdrowionka dla Was :)
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...