niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolre(d)agującyMirandolaMareckiAniołekSotarmooijdElisAśKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagoda
PatrykZapałkaMorisKajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaGregMuminkaPiccolobiała chmuraKawojtekitek

24:00

24:00

Dzis jest jedna z tych nocy, kiedy to mimo wielokrotnego zmieniania pozycji w lozku, ciezko jest dobrac ta wlasciwa, w ktorej wygodnie sie zasnie.

Dzis jest jedna z tych nocy, kiedy to wypelzaja wszystkie strachy i obawy na sciany, i strasza swoimi koszmarnymi ksztaltami.

Dzis wlasnie, jest jedna z tych przykrych nocy, kiedy widac tylko ciemnosc.

To dzis, trace nadzieje na cokolwiek.

To dzis, siadam na skraju lozka i ...  i co?

 

Krag, Ognisko, Tecza, Zielone Trawy, Slonce, Ciepla Woda w Jeziorze, Droga, Kwiaty, Motyle... wydaja sie tak odlegle, ze wrecz nierealne.

Bogowie Wszyscy! - przytulcie dzis do snu...

 

 

3 istoty juz coś napisały...

Nic ważnego

Kap kap kap. Za oknem pada deszcz. Wybija rytm do utworu jazzowego, który sączy się aksamitnie zza ściany. Przenikanie wzajemne. W powietrzu unoszą się zachowane zapachy lata - jakieś suszone zioła, kwiaty, wspomnienia. Relaksujący widok rybek akwariowych pływających to tu, to tam, w sumie bez większego celu. Obok łóżka książka, kubek z ciepłą herbatką i gorzka czekolada. Moja mała przestrzeń na tej planecie. Problemy jakby blakną przy takim zestawie - ledwo majaczą gdzieś w dali. Jestem już spokojna o przetrwanie tej zimy... .
ktoś już coś powiedział, a Ty?

Słów kilka

Postępująca samorealizacja dodaje skrzydeł działaniom... . W końcu pojawił się wiatr - jeszcze tylko postawić żagiel ... i fiuuu do przodu! W końcu czuję, że poruszam się do przodu, a nie tak jak dotychczas - albo w martwym punkcie, albo wstecz. Zmiany, zmiany, zmiany. Dorastam ?
ktoś już coś powiedział, a Ty?

----~~~----

Świadomość, coraz silniejsza. Czucie, coraz mocniejsze. Czucie siebie i świadomość własnego "Ja". Teraz tak mocno do mnie docierają. Wraz z jesienią nadchodzi spokój... . Czas zająć się sobą. To biegnę szeleścić jesiennymi liśćmi, opadłymi z drzew wspomnień :).
5 komentarzy... Dużo Nas... będzie więcej?

Sprzątanie przeszłości

Stoję zamknięta w czterech ścianach. Wspomnienia porozrzucane leżą dookoła mnie. Niektóre wepchnięte gdzieś w ciemny kąt, Inne starannie odkurzane codziennie. Sprzątam. Podnoszę coś zapomnianego z podłogi - ał. Niby zakurzone, a jeszcze boli... Boli całkiem mocno... Dziwne - już nie powinno... Otwieram szufladę Na ziemię wysypują się szaro-kolorowe papierki z dzieciństwa Większość z nich wyrzucam i przeaczam - a może nie powinnam? Może powinnam przyjrzeć im się z bliska... Nie, jeszcze nie teraz Innym razem Przesuwam szafę, Wielka pajęczyna do ogarnięcia No tak - dawno tam nie zaglądałam, To się tego wszystkiego tam nagromadziło... Więc sprzątam kawałek po kawałku tej podłogi Czasami przystaję na dłuższą chwilę, Chwilę zadumania Czasami otrę łze, Innym razem uśmiech poślę Fajnie jest, gdy w tym sprzątaniu pomaga mi bliska osoba. Pomoże przesunąć łóżko czy biurko. Czeka cierpliwie na mój znak - pomóż. Tyle rzeczy do ogarnięcia... Widzę jeszcze sporo przestrzeni do zagospodarowania Czekam na odpowiedni czas... Na wszystko przyjdzie czas.
3 istoty juz coś napisały...

Kilka prostych słów

Upragniony spokoj nadchodzi... Nareszcie sprawy się prostują, a nie jak dotychczas komplikują zawile. Rzeczy zaczynają się klarować samoistnie, a jesienna depresja gdzieś się oddaliła. Uff. Najważniejsze to to, by wyciągnąć wnioski i je zapamiętać, a o reszcie zapomnieć. Wiem, że jest trudno być razem, ale to dzięki tej umiejętności można stworzyć piękne, choć czasami zaskakująco proste rzeczy - ale czy dlatego że są proste, i takie wręcz codzienne - to przestają być z tego powodu piękne? Teraz znowu mogę latać, niesiona powiewem dobra i spokoju. Dziękuje, że jesteście - Wszyscy. Jesteście dla mnie bardzo ważni.
ktoś już coś powiedział, a Ty?

Brak tytułu

K: obys latała i latała o!/ A.: byle nie spasc.../ K: wiesz, mysle ze zawsze znajdzie sie ktoś kto gruby materac podłozy i pomoze wzniesc się ponownie/ A.: taki, ze sprężynami, powiadasz...?/ No.. i jak tu Was nie kochac?!/ Niedługo Serbia której w planach nie było. Tak. Droga jest najlepsza wtedy, gdy jej się nie planuje... . Wtedy prowadzi tam, gdzie powinniśmy poprostu być. (Nie wiem dlaczego, ale text wychodzi jednolity bez mojej zgody... sam się taki robi... samowolka :) ).
2 istoty juz coś napisały...

Udaje mi się latać

Latam. Wysoko. I o dziwo, nie spadam (jeszcze?). wiatr w dredach... wiatr dobrych zmian, który pcha ku słońcu. Marzenia NAPRAWDE się spełniają... .
4 istoty juz coś napisały...

Litwa

Nie. Po Litwie na stopa się jezdzić nie da. Jak się już ktoś zatrzyma, to jest to obcokrajowiec zazwyczaj. Autostrad sporo, pobocze do chodzenia całkiem niezłe, a momentami wręcz stworzone do stopowania - jest niewykorzystywane... szkoda. Kolej za to całkiem niezla, bo tania - i polskie zniżki studenckie honorują. Z językiem polskim nie ma najmniejszego problemu - dogadać się można praktycznie wszędzie. Ceny porównywalne do polskich. Wilno, zwłaszcza centrum odpicowane na wysoki połysk, reszta miasta... ekhm... drewniane chatki są dość częstym widokiem. Droga. Dzieje się. Marzenia się spełniają... . Jutro - Ukraina - mamy nadzieje dotrzeć do Czarnobyla.
3 istoty juz coś napisały...

Krótka relacja z Wędrowiska Łosiowego

Lasy pełne jagod, poziomek i ciszy to jest to co lubie najbardziej:) a jeśli jeszcze nabierają magicznych wlaściwości... ;). Wędrowisko wystartowało już oficjalnie, jak by ktoś zagubił się w czasoprzestrzeni. Fajny, dość kameralny klimacik się stworzył - taki ciepły, rodzinny:) Bez pośpiechu, stresu... warto wskoczyć na kilka dni i zlapać głęboki oddech. Jeśli chodzi o stan techniczny Wędrowiska, to na stanie Łosiobusa jest kuchenka gazowa z butlą, duży gar białodomkowy i siekierka w razie czego:).
ktoś już coś powiedział, a Ty?
 
statystyka