niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolre(d)agującyMirandolaMareckiAniołekSotarmooijdElisAśKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagoda
PatrykZapałkaMorisKajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaGregMuminkaPiccolobiała chmuraKawojtekitek

to find the reasons for the things we have to do

Łódź, 2/3.02.2009 (pn/wt), 1:32

bo przecież jest gdzieś człowiek
musi być tam, głębiej
we mnie i w tobie jakieś ja

w tych głupich gierkach
szczerości spojrzeń
w bezczelnych kłamstwach

o ile możesz oszukać siebie
o tyle łatwiej oszukać ci mnie
ale przecież jak na dłoni
widać to wszystko co jest

popatrz tylko
zechciej widzieć
widzieć siebie, widzieć mnie
i wszystko to
co jest

 

2 istoty juz coś napisały...

o krok od..

Łódź, 7/8.06.2008 (so/nd), 4:05

od uśnięcia na mokrej ławce w parku.
bo co piękniejszego możnaby zrobić?

---

dziś taka noc
że to w sam raz na miłość
ta noc to nie jest czas na sen

---

bo czasem zamęcza się kogoś
samym faktem, że się jest
a przecież
zupełnie nie o to chodzi, prawda?

---

dziś taka noc
że to szaleństwo, przyznasz
[ wiesz, właśnie zaczął padać deszcz. ]

---

a pójść przed siebie?
przecież są nadal miejsca
w których o wschodzie słońca
jeszcze nie byłem.

---

nan-na na naj...

 

2 istoty juz coś napisały...

Brak tytułu

Łódź, 7.06.2008 (so), 12:43

stało się coś
coś chyba się skończyło
znów chyba można siebie mieć

znów odkryć to
odnaleźć w sobie miłość
odnaleźć coś, po co się jest

 

 

napisz... to co czujesz, to co wiesz...

można

Łódź, 4.06.2008 (śr), 15:01

dziś taki dzień
że to szaleństwo, przyznasz
że nawet szczerość można znieść

dziś taka noc
że to szaleństwo, przyznasz
że można być i można mieć

 

2 istoty juz coś napisały...

tysiąc dni [ i tysiąc nocy ] czyli o rozmowach raz jeszcze

Łódź, 10/11.04.2008 (czw/pt), 0:56

ask me no questions and i'll tell you
i'll tell you no lies

bo jeśli każdy ma swoją prawdę
a ja wiem której ty szukasz
podam ci ją na tacy
when all is said and done
does it really matter
who's wrong or right

szukanie winnych
jest wyrazem niezgody
na rzeczywistość
która po prostu jest
---
szukając prawdy odczuwaj ból
jest drogą do akceptacji
szukając spokoju duszy i sumienia
nie wybieraj dróg na skróty
don't ask me for a reason, i can't explain
why we hurt one another again and again

bo prawda jest taka jaka jest
i nie każda jest taka jakiej chcesz
szukając spokoju szukasz własnej
a moja nazywa się tak samo
---
lecz bardziej boli świadomość
czy uświadomienie?

your eyes are open now but you know
it's still hard to see inside

słuchając słów
tracisz z oczu myśli
a przecież nieraz
jedno zmrużenie oczu
when action and intention
are two separate things
a jeśli to tylko maski
i skrywanie pragnień
szukanie wyjaśnień siebie
przed samym sobą?
now i somehow wish i could explain
why we hurt each other again and again
2 istoty juz coś napisały...

doproszenie :P

witam i ja,

urodziny (m)niemania w czerwonołazienkowej ruszają od jutra, a jako że to dość nagłe zaproszenie, to potrwają pewnie (oby :D) z tydzień zależy jak kto dotrze, w program imprezy wliczamy piątkowy plener aldarona (5 października, łódź, ul. wschodnia) i kończymy następującym weekendem.

więc ruszać na łódź kto kiedy da radę i rezerwować czas do kiedy-się-da ;)

 

pawle, jeśli jakieś zastrzeżenia co do treści powyższej, to szybko, jeszcze da się nanieść poprawki ;P

 

pierwsza poprawka: plenerem kończymy weekend, a koncert odbędzie się w niedzielę, ha. ciekawe czy damy radę się podnieść, z aldaronem włącznie :D

2 istoty juz coś napisały...

rozpalmy ogien

Lizbona, 29/30.08.2007 (sr/czw), 1:55

 

rozpalmy ogien
na wspomnieniach
niech je trafi szlag

caly swiat
dzieje sie
wlasnie tutaj
dzieje sie
caly swiat

szukamy, bladzimy
wydaje nam sie cos

dobry kierunek czy zly
i radosc to czy zlosc

rozpalmy ogien
na marzeniach
niech je trafi szlag

caly swiat
dzieje sie
wlasnie teraz
dzieje sie
caly swiat

ktoś już coś powiedział, a Ty?

a jednak udalo sie

Lizbona, 29.08.2007 (sr), 10:30

udalo sie wejsc na niemanie, nareszcie. a tyle zaleglych..

---

spostrzezenie pierwsze - mozna podrozowac tirami po europie bez grosza.. tak mnie odkarmili, ze wrocilem do polski majac wiece zarcia w plecaku, niz na poczatku podrozy ;)

spostrzezenie drugie - z woodstocka brak spostrzezen. pierwsza noc picie i spanie, druga lazenie w te i z powrotem. mozna spac zawijajac sie w transparent zamiast namiotu i go nie przeczytac :)

---

i dziwnosci i cudnosci olsztynkowe.. oczywiscie.

wisniowka z czeresni.. i rownie poplatane rozmowy.. balagan na glowie, balagan w glowie, gora smieci we wschodnim obozowisku.

wszystkim. za usmiechy. za noce pod gwiazdami, albo i bez nich. za to, ze razem, ze duzo nas wciaz. w tym nocnym gubieniu sie.

aldaronowi. pan juz wie, za co ;)

sol.. bo to w gruncie rzeczy jej glowa stala sie Zalazkiem Absurdu, jakkolwiek by to nie brzmialo..

dla gosianny usmiechy. nad ogniem, za plecami, jakiekolwiek. ale duzo. i gwiazd jak szyszek. spadajacych i znikad i lapanie..

jeszcze takie o, jezowi, za jego kolczastosci werbalne pieczenie, i przy okazji mirandoli za grilla.

i wy, o ktorych zapomnialem..

4 istoty juz coś napisały...

paweł czekalski - duet gitarowy ;)

ha. dawno mnie tu nie było.. a teraz też tylko info techniczne, zaproszenie tygodniowo-weekendowe-jak komu wygodnie na sobotni koncert pawła (mam nadzieję, że aktualne.. jakby co to kontakt tylko do ani, bo ja bez telefonu wciąż), gdzie przyjechać to każdy chyba wie.. nie chce mi się powtarzać, także więcej słów znajdziecie tutaj.

--- --- ---

no więc wyjaśniło się. koncertu nie będzie... :(

 

ktoś już coś powiedział, a Ty?

plecak. gitara. i żadnych zdjęć.

Łódź, 26/27.05.2007 (so/nd), 1:04

[[ myślicie, że się was boję?
jesteście tylko zwykłą talią kart,
niczym więcej. ]]


nikogo. same obce twarze wokoło. można wtedy wszystko, w zasadzie wszystko. bo. bo przecież oni nie istnieją.

można być, kim się zechce. patrzą. a przecież nikt nie widzi. i nigdy nie zrozumie. nie istniejemy w ich umysłach. a oni nie istnieją w ogóle.

element otoczenia. jak krzesła na których siedzą. oto krzesło wstaje i idzie zrobić herbatę. niegroźne, bo martwe. niezdolne do świadomego działania. można je przesunąć. i można mijać. a można się potknąć. jak o korzeń.

nie dotknie cię, bo nie wie o twoim istnieniu. jeśli spojrzy ci w oczy, będzie bardzo zdziwione. można się zagubić, w głębokim lesie. krzyczeć, a najwyżej liście zadrżą... złapać za rękaw. zerwać gałązkę. położyć się i słuchać szmeru...

---

kiedyś, popołudniem wiele lat temu, na chodniku głównej ulicy wielkiego miasta. pośród ponad miliona ludzi, którzy tego dnia mieli nią przejść, widziałem kochającą się parę. ci ludzie, zagubieni, zatopieni w sobie. spokojni.

jak chyba nikt tego dnia wiedzieli, jak bardzo są sami. jak w pokoju na strychu. ciepłym, przytulnym. i nawet łóżko nie skrzypi...

---

zostałem jeszcze długo w noc włócząc się po ulicach. patrząc. kim jest każdy z miliona ludzi, kiedy zostaje zupełnie sam.

4 istoty juz coś napisały...
 
statystyka