niemanie...

...Twoja do Jedynego Droga i Muzyka do transowego życia pomyka

AldaronSolre(d)agującyMirandolaMareckiAniołekSotarmooijdElisAśKamilwiktorWłóczkaDźwiedziuJagoda
PatrykZapałkaMorisKajaGosiannabryzkaA.KarolinaBogusiaGregMuminkaPiccolobiała chmuraKawojtekitek

tak sobie ot.

taka mi myśl przyszła z rana,
że komercji w świętach to szukają chyba w większości Ci, co nie luibią, lub nie mają się z czego cieszyć. patrzę na swoją rodzinę, uśmiechnięci, różni, ale szczęśliwi, naprawdę szczęśliwi. bez Kevina, (bo tv przecież nie musi być włączone) a jednak każdy się przyczepia, że co roku te same filmy O_o
Narzekają co poniektórzy że coraz b8ujniejsze ozdoby choinkowe, ze spotkanie byle dla prezentów, i ze obłuda.
A ja patrzę, stęsknione oczy, dłonie widzę, ciepło, najcieplej.

taka grafomania, ale

wesołych ! :)

6 komentarzy... Dużo Nas... będzie więcej?

Stopniowo, w miarę upływu ...

Stopniowo, w miarę upływu czasu, odkrywamy w samym sobie coraz trudniejszego przeciwnika.

R.Kapuściński

3 istoty juz coś napisały...

. . .



- Oh jacy jesteśmy puści bez naszych lęków...

3 istoty juz coś napisały...

żeby każdego dnia mogło być lepiej

no chodz, pobawimy sie w szczęście.
ja mu dam twarz, a ty głos, którego nie zapomnimy nigdy.
namalujemy na szybie małe drzwi i przejdziemy przez nie, żeby tam, po drugiej stronie, utonąć w małych obszarach szaleństwa.
otoczy nas chłodna przestrzeń i sto mil ciszy, nieskażonej żadnym wspomnieniem.
położymy się na trawie i zerwiemy kwiaty, które stanowią niewidoczną granicę między nami.
ludzie rozpłyną się w powietrzu w niewytłumaczalny sposób, zabierajac ze sobą wszystkie niskokaloryczne marzenia.
(słowo tutaj nic nie będzie znaczyło, bo przecież od zawsze wybieramy tylko takie miejsca, których inni nie mogą sobie wyobrazić.)
kupimy troche złudzeń, by poprzestać na tym, co dodaje nam skrzydeł.


napisz... to co czujesz, to co wiesz...

:)

Iść obok, krok za krokiem po nocnych ścieżkach,
opuszczonych torach,
między drzewami,
po mokrej od deszczu trawie
i suchym od słońca piasku.

śni mi się, że budzę się w miejscu, gdzie jeszcze niedawno rzeczywiściesię budziłam. gdzie niebo pokolorowane było z większą fantazją,powietrze pachniało późnymi powrotami dach, gdzie z czystąprzyjemnością przekraczało się granicę marzeń.
teraz
dopijamy resztki wakacji, wyrywam kartki z kalendarza z trzech ostatnich miesięcy, zaraz czas na coś nowego, oby, oby najlepszego jakie może tylko być.

:)


napisz... to co czujesz, to co wiesz...

Brak tytułu

Pytania są niebezpieczne
Nie ruszaj ich, będą spały
Zapytasz, zbudzisz, i znacznie więcej
Niż myślisz pytań powstanie.

~~
jeszcze ciepłe od słońca balkony o granatowej godzinie. gwiazdy w oczach i gwiazdy na niebie.
(bo tylko czułość idzie do nieba.)


ktoś już coś powiedział, a Ty?

:)

 z godziny na godzinę walka o to co naiwnie się pali. a powinno spalać wszystko.


chce mi się tańczyć.stwarzając inny świat, taki pozytywny, naiwny, bezproblemowy, egoistyczny w swojej głowie, żeby dźwięki działały na zmysły a nogi bardzo potem bolały. odciąć się od wszystkiego, odbiec na chwilę od normalności.
i tak czasem myślę, jak niewiele by trzeba było, żeby wszystko zmienić i odwrócić na wspaniałe i idealne. wpleść kolorowe nitki, świeże, pachnące kwiaty dodać do starego bukietu.


poproszę zatem trzy litry naiwnego myślenia
i trzy razy więcej  wiary w ową naiwność.

(ps. sama.sama.sama namalowała mi się Droga)




4 istoty juz coś napisały...

marcowa rozmowa mojej siostry z samotnością.bo czasami tak aktualna...

-Witaj!
-Co tu robisz?
-No jakto co? Przyszłam zobaczyć jak się miewasz
i sprawdzić czy aby nie czujesz się nazbyt samotnie.
-Ironiczna, jak zawsze! Witaj.
-och, daj spokój. Taka moja natura. Zresztą jak i Twoja. - mówi z wolna Samotność
-No tak. Tak.
Cicho.
Tylko wiatr tak śmiesznie świszcze za oknem
rozsypując pojedyncze grudki śniegu, bo płatkami tego nazwać nie można.
Tak więc lekki powrót zimy. Po co?

-Nic nie mówisz i patrzysz jakbyś mnie nie widziała. - rzekła znienacka
towarzyszka od obserwowania śniegu
-Nie muszę Cię widzieć, by czuć Twoją obecność.
-Patrzysz nie na mnie ale przeze mnie i uśmiechasz się. To nietaktowne.

Cisza głęboko rozlała się po pokoju okrytym poświatą zmierzchu,
po chwili przerwana szeptem stanowczym
-Bo to tak jak uśmiechasz się
do przestrzeni
i nie masz komu podarować tego uśmiechu,
nikt nie siedzi naprzeciwko twoich snów czy słów
(obojętne)
Nikt nie czeka na ten nieznaczny gest ust
w tym momencie, właśnie tym.
Wiesz to, ale i tak się uśmiechasz.
A uśmiech nie jest smutny.
-Nadzieja? -Pyta uprzejmie bez zaciekawienia. Widocznie zna odpowiedź.
-Może...


3 istoty juz coś napisały...

Brak tytułu

Do dni agrawkami przypinam słońca,
jeśli nie te prawdziwe, to fikcyjne,
byle robiły dobre wrażenie
i dodawały cierpliwości.


chyba pomaga.
Dzień dobry ;)
ktoś już coś powiedział, a Ty?

Brak tytułu

Cierpliwość nie życzy sobie w domu Zdumienia, bo Zdumienie to okropny gość. Zużywa cię do cna, nie przejmując się tym, co kruche i nie do zastąpienia. Jeśli cię uszkodzi, wzrusza ramionami i idzie dalej, jakby nigdy nic. Nieproszone, często sprowadza swych podejrzanych przyjaciół: wątpliwość, zazdrość, chciwość. Razem zaprowadzają własne porządki; przemeblowują wszystkie twoje pokoje dla własnej wygody. Mówią dziwnymi językami, nie siląc się na tłumaczenie. Pitraszą w twoim sercu nieznane potrawy o dziwaczych smakach i aromatach. Co czujesz, gdy wreszcie odchodzą - radość czy smutek? Cierpliwość zawsze zostaje z miotłą w ręku.

Wiosenność samotnej Drogi. Wyzbycie się niepokojów, izolacja, nauka samo-przyswajalności. Chłonność, radość. Ja sobię to wszystko narysuję, co do kreski, co do drgnięcia, co do spojrzenia, Każdy zapach i ruch.
 żeby zbyt szybko nie umknęło, nie umknęło 
przed nasyceniem - barwą. [codziennych cudów]

[matura i co potem?]
 będę pić ciepłe powietrze i palić promienie słońc, każdy ma na niebie swoje, każde w innym kolorze i miejscu
wymyślać dziwne historie, prawdziwsza wolnosć dociera do głowy.



ktoś już coś powiedział, a Ty?
 
statystyka