Na tablicy ogłoszeń trochę zmian.
tak to jest. człowiek stara się być miły i zawierać nowe przyjaźnie - i kiedy bardzo miło zwraca się np do takiej basicy, że jeśli będzie potrzebowała laptopa, to niech tylko słowo rzeknie-i w tym samym momencie rzeczona basica bezczelnie spada z czerwonołazienkowego hamaka. Wraz z hamakiem. i z bokononem,czule dzierżonym w ramionach. i z hakiem, który był od lat spokojnie wbity w sufit.
ps. większość obserwująca dzisiejsze niskie loty basicy zgodnie orzekła, że ''takie rzeczy może zrobić tylko basica" (kto dogoni psa). jest jeszcze podejrzenie rzucone na sąsiadkę z dołu,która zaatakowała tym razem od góry, wybijając hak sufitowy, ale cyt! ;)
tylko świry chodzą po nocy
są takie drogi o których nikt nie ma pojęcia
twoje nierozumienie,jak rykoszet,jak lustro
spluń trzy razy przez lewe ramię!
przyglądanie się całej jaskrawości w mrokach nocy jest niebezpieczne, wiedzą o tym tylko dzieci, szaleńcy i zwierzęta, dlatego nagminnie wymykają się wszystkim kontekstom, regułom, kluczom i bramom i snują się po nocach w swoich kolorowych pidżamach, wstęp tylko dla obłąkanych.
ja chcialam tylko powiedziec,ze lamance jagodowe ( niech zyja nazwy!)
sa najprawdziwesze na swiecie,niechze i beda
opakowaniem dla zwierzen
niechze i beda cala paczka dla zwierzen
dla zwierzat
paczka,prezentem
wigilijnym
wiec piszmy,zwierzajmy sie,pakujmy,prezentujmy...etc wedlug potrzeb
bo przeciez irionia opowiada prawde najprawdziwsza na swiecie,prawdziwsza nawet niz sama najprawdziwsza prawda,ah jakie to wszytsko prawdziwe
i jeszcze cos dla prawdziwych wloczegow i smakoszy:
Kornwalia łamie stereotypy związane z angielską kuchnią. Można tu bardzo dobrze zjeść. Najpopularniejsze są oczywiśćie ryby. Smakują niesamowicie, wprost z portów trafiają przecież do okolicznych restauracji. Porcja smażonego łupaka (przypominającego smakiem dorsza) to prawdziwa uczta. Ryby przyrządza się zresztą na wiele sposobów, podobnie jak owoce morza, i po prostu trzeba ich spróbować. A jako przekąska między posiłkami świetnie nadają się pasties - rodzaj ciasta z nadzieniem o różnych smakach. Koniecznie trzeba też spróbować kawy lub herbaty z clotted cream, specyficzną, bardzo gęstą śmietanką. Do tego obowiązkowo muffin, dostępny w różnych smakach, m.in. szafranowym. A na deser najlepiej wybrać fudge - trochę przypominający nasze krówki. Fudge występuje w przyprawiającej o zawrót głowy ilości smaków. Wiele cukierni spacjalizuje się w wytwarzaniu tylko tych słodyczy. Wielosmakowa i kolorowa mieszanka fudge to świetny pomysł na prezent z Kornwalii. A wieczorem najlepiej smakuje prawdziwy Guinness wypity w tradycyjnym pubie
I jeszcze coś.
Kornwalia ma także tę przewagę nad innymi celami wakacyjnych podróży, że nie ma tam nużących tłumów turystów. Można naprawdę odpocząć w spokoju, nie natrafiając nieustannie na osławionych Japończyków z kamerkami. No i pozostaje jeszcze argument nieco snobistyczny. w końcu ilu macie znajomych, którzy mogą się pochwalić, że byli na wakacjach w Kornwalii?
a wy...?ilu macie znajomych,ktorzy byli na wakacjach w Kornwalii...?
kilka nocy temu wybieglam z domu boso
bo zbyt duzo czasu zabraloby mi zalozenie butow
a nie chcialam juz dluzej zostac
wiec pozostalo juz tylko pobiec przed siebie
i nie zatrzymywac sie nigdzie przez najblizsze
trzydziesci metrow
kiedy tylko
zorientowalam sie ze
chmurki na mojej
pidzamie
nigdy nie usmiechaly sie do mnie az
tak cynicznie
(to bylo 10 metrow po tym,jak zobaczylam,ze pidzama w swietle latarni nie//
jest niebieska,ale// dziwnie blekitna i az przystanelam ze zdumienia.)
///////////////////
jesli by ktos pomyslal,to od razu uprzedzam-to nie jest wiersz. lamanie wersow jest przypadkowe,podobnie jak bohaterowie. moim zamiarem nie bylo napisanie niczego takiego,jak wiersz. wiec-jesli ktos pomyslal,ze jest to wiersz,to od razu uprzedzam-nie jest.
podobnie.jesli kto mysli,ze ta notka jest o czyms,to uprzedzam-nie jest.
nastepnym razem postaram sie umieszczac instrukcje na poczatku :)
jest przedstawienie,w którym głowna bohaterka krzyczy,choć wie,że tego krzyku nikt nie usłyszy.
stoi w zamknięciu swojego domu, mężczyzna,który stanowi bezpośrdnie zagrożenie juz wyszedł, wszytsko co podobno najgorsze dokonało się,a ona stoi (ręce ma opuszczone, wyglada jak zapłakany ptak) i nagle zaczyna krzyczeć.
cała scena oparta jest na tym dźwięku, który wibruje i w pewnym momencie staje się nie do zniesienia, ludzie wybiegają z sali, nie wiedzą co zrobić, w panice biegną do szatni,chwytają swoje płaszcze, wybiagają na dwór, biegną przed siebie,wsiadają do autobusów, łapią taksówki, aż w końcu docierają w bezpieczne przestrzenie swoich Domów.
***
od tego czasu zwykła zatykać sobie usta ręką, ze świadomością,ze tego krzyku i tak nikt nie usłyszy. jedyne co,to precyzyjne zszywanie sobie ust w uśmiechy. nić jest mocna.
Pewnego dnia poczuła,że kiedyś podpali to miasto. albo wybuchnie.
[gdzieś,coś,ktoś.]
Nosiła podkolanówki w róznych kolorach, włosy czesała w dwa kucyki i właściwie to na niczym jej nie zależało. Żuła gumę mambę i wzruszała ramionami. Przed snem wysłała smsa do J.:
powinnam jeździć dorożką zaprzężoną w dwa różowe kucyki pony.
wiedziała,że J. nie zrozumie,więc po chwili namysłu dopisała:
bo to będą bardzo skoczne kuce
[Nie bacząc na przyczyny, skupmy się na prawidłowym sposobie płakania, pod czym należy rozumieć podchlipywanie ani nie wywołujące większego poruszenia, ani nie będące afrontem dla uśmiechu przez swą równoległość i tępe podobieństwo. Zwykłe, przeciętne chlipanie polega na ogólnym skurczu twarzy i dźwięku, któremu towarzyszą łzy i smarki, te ostatnie dopiero pod koniec, bowiem płacz kończy się, kiedy energicznie wysiąkać nos.
Aby płakać, skieruj wyobraźnię na siebie samego, a jeżeli ci się to nie uda, ponieważ nabrałeś zwyczaju wierzenia w świat zewnętrzny, pomyśl o kaczce, którą oblazły mrówki, albo o tych zatokach w Cieśninie Magellana, do których nie wptywa nigdy nikt.
Przechodząc do płaczu jako takiego, należy efektownie zakryć twarz obiema rękami, dłonie do wewnątrz. Dzieciom poleca się płakanie w rękaw kurteczki, najlepiej w rogu pokoju. Średni czas trwania płaczu -trzy minuty. ] [J.Cortazar "Jak płakać"]
1. Znajdź odpowiednie Miejsce
[(...)a klatka jest wszędzie klatką
we Francji czy w Chile(...)]
2.Połóż się na ziemi i spójrz w niebo
[the night is too dark and stars are too far ]
3.Zamknij oczy
[mamy tylko zapałki, a trzeba odnowić całe hektary
pokoi. przez każdy przejść, zostawić coś z siebie]
4. Weź głęboki oddech
[nie masz pojęcia ile przestrzeni mieści się w takim małym oknie, chciałbym mieszkac po wojnie, jak przezyję, w wysokim domu z oknami na pole...]
5. sturlaj się z calych sił
[...pomyleni żyją poza sobą...]
6. [...]
[...]
7.kiedy się zatrzymasz powoli otworz oczy i zobacz,gdzie jestes.
[Musisz nauczyć się wyczuć, które podstawione pociągi
są właściwe,a które niewłaściwe.
I nie wsiadać do tych niewłaściwych.
W przeciwnym razie pasażer zostaje na stacji sam.
Z nienawiścią do siebie, że świadomie zaproponował
nie ten pociąg, chociąz pragnął wsiąśc do innego.
Z nienawiścią do ciebie, że nie potrafiłaś ich odróznić.
Z poczuciem winy,że go to bawi.
Z bólem, że jednak wsiadłaś do niewłaściwego pociągu
i odjechałaś.]
zielone, zielone,
dzikie wino zielone
zilustrujmy nasze rozważania jakimiś stosunkowo prostymi,a spektakularnymi przykładami. przykład pierwszy. aby odrzucić H0: p=0 na a=0.05 (test jednostronny) wystarczy,aby obliczona wartośc wspólczynnika korelacji wynosiła r=0,497, przy wielkości próby n=10, i tylko r=0,164, przy n=100. jeżeli jednak psycholog zachciałby poznać wielkośc wariancji wspólnej wyjaśnianej przez związek obu zmiennych, to powienien obliczyć wartośc tzw. wspólczynnika determinancji - r kwadrat. w naszym przykładzie mamy: (0,164)2 = 0,027
-wymień cechy dobrze napisanego podręcznika do metodologii
-krótki ...?
-odpowiedź niewystraczająca, ocena 2
I niebo, i księzyc,
i wino się rozsrebrzy
Zatem statystyka F ze stopniami swobody: df1= 1 i df2 równa jest kwadratowi statystyki t ze stopniami swobody df=df2. w naszym przypadku zachodzi równość:
t2(8)=F(1,8)
(7,59)2=57,60
57,60=57,60
doszliśmy zatem do tego samego rezultatu
tak modliłem się:
żeby - w razie ostetcznej katastrofy- Matka Boska przemieniła mnie w mała płaskorzeźbę z XII wieku, która przedstawia "Daniela w jaskini lwów";
żebym w każdej chwili umiał się rozstać z pewnym abażurem, na którym jest wyobrażona bezsensowna ryba;
ręce w górze mam uniesione proste
Wrócmy teraz do pytania o sens empiryczny nadawany współczynnikom a i b w równaniu regresji otrzymanym dla zmiennych instrumentalnych skonstruowanych via kodowanie quasi-eksperymantalne. Otóz a to tyle, co średnia ogólna zmiennej zależnej, natomiast wspólczynniki b równają się ochyleniu danej sredniej grupowej, dla której zmienna instrumentalna przyjmuje wartości +1 , od średniej ogólnej.
NA Nowym Świecie, w świetle latarni,
leżała głowa w antykwarni,
może dziwoląg etnograficzny,
a może przyrząd do sztuk magicznych,
zewnątrz toczona, wewnątrz drążona,
głowa-curiosum, fikcja szalona,
w każdym bądź razie zwyczajne drewno,
drewno, drewno. Na pewno.
Że lubię rzeczy wyjątkowe,
nabyłem ową drewnianą głowę,
rozumiem, że nie wsiadłas do tego autobusu. on stał, palił papierosa, ty przygryzałas usta, kierowca spojrzał na was, raz, drugi,trzeci, wzruszył ramionami, odjechał.powiedziałaś - "zostaję" . i nagle rozsypałaś się, może on juz był zmeczony, może zbyt blado się usmiechnął, może dojrzałas nutkę zniecierpliwienia w kącikach ust
pojechaliście na dworzec pkp, żeby sprawdzić pociagi na jutro rano, kiedy wrócisz do świata, którego nie ma, nagle rozległ się głos "pociąg pośpieszny z warszawy do łodzi fabrycznej odeżdzie z peronu czwartego" więc po prostu kupiłas bilet i wsiadłaś
(nie zdziwiłam się, kiedy przyszłaś)
Krytyczną wartość statystyki Q znajdujemy w tab. D - Brzeziński, Stachowski, 1984, s. 416-417. wyznaczają ją dwa parametry: (1)liczba porównywanych srednich równa pq=3x2=6 oraz (2) liczba stopni swobody równa df(reszta), tj. pq(n-1)=18. przyjmując poziom istotności alfa=0,05 otrzymamy następujacą wartośc krytyczną
Q: Q=4,49
uznamy daną róznicę miedzy dwiema średnimi za istotną na poziomie alfa=0,005 jeżeli IQI>Q alfa
Przeprowadźmy teraz niezbędne obliczenia
Czy A to A ?
Czy dobro to dobro ?
Czy życie to życie ?
Pytasz mnie kim jesteś
i siebie o to pytasz.
Pytasz bracie o duszę
Bo cię boli dusza.
Co to znaczy ?
To znaczy kochany
że cię jeszcze nie bolała dupa.
"dzień dobry psychometrio"
[wiersz Tarzana, który zrobił Wrażenie na 16letniej-mnie [takie do wbiegnięcia w noc i włóczenia się] a dzisiaj...
...a jak wam sie podoba...?
Dzikiego zwierza wzięłaś pod swój dach
Wilka chudego o zmierzwionych kudłach
O przerażonych oczach i trwożnych ruchach
Czy wiesz, że on nigdy nie będzie psem ?
W wilczym sercu goręcej płonie miłość
Ale wilcza trwoga kłapie śmiertelną paszczą
Leży wilk u twych nóg i liże je godzinami
Unikaj ruchów gwałtownych, bo skoczy do gardła
Temu, co wyciągnie przeciw tobie rękę
nie potarga spodni. Runie w milczeniu
od tyłu do gardła. A nie jest szczepiony !
Nie znosi smyczy, ani kagańców
Idzie przytulony do Twoich nóg
Lęka się tłumu i samochodów
Nie można iść z nim do znajomych
kuli się w obcych kątach, lęka się ludzi
Nieestetycznie wygląda jego zmierzwiona sierść
nie skacze przez kij, nie aportuje.
I czym się tu chwalić przed przyjaciółmi ?
Kto go widzi przy Tobie, dziwi się
stuka palcem w czoło i dobrze radzi: -
"Trzeba ci psa pokojowego. Albo
Albo wspaniałego rumaka, który poniesie cię
Jak wiatr ku szczęściu
Jesteś słaba i subtelna. Nie nadajesz się na treserkę.
Patrz na jego oczy. On nie będzie cię bronił, ani strzegł domu,
On kiedyś rozszarpie cię w dzikim szale
Wypędź go do lasu, albo oddaj do zoo !"
A wilk drżąc tuli się do Ciebie. Wielki, chudy, lękliwy i szalony
A potem macha przepraszająco kitą
Gdy u Twoich nóg składa upolowaną zdobycz
- Wiem, że nie wolno polować. Ale ja
tylko tak... Dla Ciebie. Ostatni raz...
I... Ja Ciebie bardzo kocham. Bardziej
niż las i swych szarych braci.
Choć czasem tęskno mi za nimi
wschodzi księżyc...
A ty przytulasz wilczy pysk i ręką
pomału, pomału wygłaskujesz
z niego strach.
A potem, kiedy zasypiamy, Ty wtulasz
twarz w wilcze kudły
I jesteście bardzo, bardzo bezpieczni
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...