Na tablicy ogłoszeń trochę zmian.
"Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr
Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła
I tylko ty masz tą niezwykłą moc
By zatrzymać ich by dać wieczność im
Pomyśl choć przez chwilę podaruj uśmiech swój
Tym których napotkałeś na jawie i wśród snów
A może ktoś skazany na samotność
Ogrzeje się twym ciepłem zapomni o kłopotach
Zapal świeczkę za tych których zabrał los
Zapal świeczkę w oknie
Zapal świeczkę za tych których zabrał los
Światło w oknie"
Ś.P Mateusz Lech l.23,
Nasz Kochany Przyjaciel...
Niech wzlatuje ku Wolności...
...
...
Biała Chmura i Aniołek
...plany planami lubimy planowac ale to co nam sie pieknie wyplani - droga , drogowskazy chwili pokazą. Niezaleznosc - piekna cnota... Stoimy na rozstaju dróg ... tez pieknie ... bo zawsze mozna pójś jakąś dróżką...zawsze jest jakieś wejscie, wyjscie ... zawsze są jakies niedomkniete drzwi, które powoli otwieramy by upewnic sie czy aby napewno to miejsce jest dobre dla nas ... pełna rozterek i poszukiwań , pełna nadzieji, ze to wszystko samo sie pieknie wypełni ... i jakiś sentyment mam do duszy włóczykiji ... nigdy nic nie wiadomo
... ostatnio znalazłam piekne wierszyki z dzieciństwa ... :)
WŁÓCZYKIJE
Włóczykije włóczą kije,
gałezie i chrust.
Ułożyli na ściernisku
całą sterte juz.
Jeszcze patyk,
jeszcze szyszka,
dorzucona do ogniska.
Wnet sie płomień po nich wije
i śpiewają włóczykije :)
Mam nadzieje, ze spotkam niebawem Włóczykiji na wspólnej drodze pielgrzymowania:)
a i znalazłam jeszcze jeden wierszyk ...mysle, ze sympatycznie nawiązujący do Rainbow:)
UCZTA
Na pierwsze danie - szyszek zbieranie,
suchych gałązek trzask.
Na drugie danie- dymu wąchanie.
Niech w nos i w oczy wyszczypie nas.
Trzecie danie - długie czekanie,
na to co w ogniu upiec sie ma.
A na deser kazdy dostanie
czarne, parzące ziemniaki dwa :)
Ci którzy wybierają sie w droge wiodącą ku barwą tęczy życze wspaniałej uczty ... medytacji , mysli, słów , śpiewu który jak wyzej naznaczyłam łączy dusze włóczykijów...niech potega miłości bedzie z wami ... energetyzujcie sie:)
W porannej mgle
- oddech
nie widać go jeszcze
powoli przebija sie
niesmiałe
ale coraz cieplejsze
oblicze
...cudownością mieni się poranek. Tyle spraw na głowie, które trzeba wykonać by spełnić wymagania dnia dzisiejszego. Jutro w przestworzach bedę ogladała świat, będę bliżej chmur...
Pawełku przykro mi, ze u Ciebie sprawy nie najlepiej sie mają. Aniołek zawsze opowiadała mi o forcie i ludziach z iskrą w oczach. Takie życie, ze ktoś niszczy komuś świat w imię zasmarkanych interesów. Macie jednak wspomnienia, marzenia, które trzeba na nowo budować każdego dnia...
posyłam promienie słońca, które łaskoczą mnie swym blaskiem i
dużo miłości, wiary, nadziei ,że wszystko się jakoś
poukłada.
"sen najtańszy bilet do Innego świata..."
zatem, dobrej drogi życzę:)
szukajmy klucza do wrót jutrzni!
By powrócić, narodzić się powtórnie...
oko zawodzi, nie łapie ostrości
fale mózgu ... zakłócają odbiór
idę spać ...
sen wbija się siłą jeden za drugim
potrącając swoje epizody
i nic by z tego nie wiedzieć
- zamawiam dobry sen,
pokusze sie o danie specjalne dzisiejszej nocy,
płacę
gotowością
Na dnie kubka widzę swą twarz topiącą sie w niedopitej herbacie...i dumam.
...ach wzięło mnie na wspominki. Za trzy dni wyjeżdzam i żegnam się z każdym kątem mego rodzinnego domu bo nieprędko wrócę w odwiedziny. Już czas wychylić łepek za furtkę. Przede mną wędrówka w celu poznania...przede mną droga nieznana ... nie czuję strachu, czuję radość wolności...napewno nie będzie to tylko wedrówka po swiecie ale i wgłąb siebie...
...i wyciągnęłam pudełko ze starymi zdjęciami. hm.... -2000 rok zlot w Olsztynie koło Częstochowy. Zamek i wielka niezapomniana przygoda, którą ciągle staramy się kontynuować...wschody, zachody i ogrom miłości...
... i znalazłam mój wiersz z przed 5 lat, który napisałam właśnie tam posród drzew , piasku i szyszek. Skłoniła mnie do tego pewna rozmowa , która dała mi tyle radości i wiary...
Naśladowaliśmy ptaki
rozpościeraliśmy skrzydła
naszej wyobrażni.
Dokładnie wyczuwaliśmy
jej przestrzeń.
On potrafił przedstawić słowami
podstawę swojej fantazji.
Długo lataliśmy,
ubierajac myśli w pióra
by wznosiły się wraz z nami
wyżej, wyżej
One nigdy
nie osiągną szczytu,
bo uwierzyliśmy
w nieskończoność.
Rzucał szyszkami
na różne strony widnokręgu
wyłapane spojrzeniem
by zabić czas!
Krzyczał, szeptał
"czas nie jest prawdą,
a życie to marna powieść idioty"
... ach te wspomnienia jakże żywe... Ogromnie szczęśliwa jestem bo mam co wspominać, o czym marzyć i wielką chęć działania by krystalizować swoje zamierzenia. Wierzę, że rok 2007 bedzie mi przychylny i że będę mogła "wrócić tam gdzie ogrody" ....
...a i szyszunia pod ręką ...z "Olsztynka":)
(homo hipisusie to tez coś o pożegnaniach i wspomnieniach:)
pozdrawiam was
wszystkich....
całuje
ciepluteńko i utulam bo za oknem zimno a we mnie tyle ciepła od
wspomnień ...
Każdy wschód słońca
jest twoim ponownym narodzeniem
Każdy zachód
- twoim umieraniem
by kolejnego dnia powstać raz jeszcze
Czy sen jest równy śmierci?
- bo „...śmierć to ciekawostka ,
że trzeba iść dalej!”
" jakie życie taki siew
jaki siew taki plon
jaki plon taka śmierć
jaka śmierć takie życie"
Ps. bez wielkich przemówień, gdyż marnie mi to wychodzi-
Gospodarzu!
uśmiech wdzieczności za zaproszenie na
blog
biała chmura
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...