Na tablicy ogłoszeń trochę zmian.
przemija w jesień. Poooowoooli. Suoooonecznie. Ciepło.
Biały van Geroma "Soą pie-ro-ghi???" strasznie się telepał. Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Polska. Jakoś się strasznie dużo narobiło tych krajów :) Przydrożne i dzike plaże w Łotwie Zero sklepów, reklam, zabudowań. Dłuuugi pas: Droga-Las-Plaża-Bałtyk. Poezja. Ciepła noc i jasny poranek nad morzem - genialna sprawa.
Zatrzymuje się powoli prędkość na Drodze. Dawno się tak nie wyjeździłem w ciągu tak krótkiego czasu po Europie.
Tęskni się. Za ludźmi tęskni się. Mija się w czasie. Olsztynek - znów nie byłem. Hm...
Tak wychodzi i już - to tak to trzeba przyjmować, myślem sem...
Za spokojem tęskni się.
(ale póki co jescze jest jest lato :)
Polecam płytkę

(link do legalnego ściągnięcia płytki z fajnego darmowego serwera - też polecam)
No tak, z późnym latem mi się ta muzyka kojarzy, przywędrowałą do mnie z jakiegoś sieciowego radia. Jeszcze trochę nad fotkami posiedzieć i spaać.
Wiadomość m. in. dla osób, które w tym roku nie zawitały na zlot-wypoczynkowy do Olsztyna k/Częstochowy.
Oprócz osób „degustujących” napoje procentowe, odbyło się m. in. spotkanie (połączone z ciekawą dyskusją – także uczestników w/w zlotu) – z autorem książki „Dezyderata, dzieje utworu...”. Podczas samego zlotu doszło do kilku spontanicznych wieczorno-nocnych koncertów oraz odbyto wiele ciekawych rozmów i dyskusji, których uczestnikiem był m. in. odmieniony „Wskazówka”, który wyjaśnił, że nie dlatego „degustował” kiedyś wspomniane wyżej napoje – podczas spotkań olsztyńskich, ponieważ nie miał na nich z kim i o czym dyskutować, lecz - że po prostu lubił wówczas ten styl uczestnictwa w w/w spotkaniach.
Uczestnicy „kontaktowi” (czyli „niezadegustowani”) dziękują wszystkim uczestnikom zlotu za spotkanie – zapraszając na przyszły rok, w tym samym terminie i miejscu. Oczywiście, zarówno osoby uczestniczące jedynie w spotkaniach olsztyńskich, jak i np. pielgrzymujące. Itd. W tegorocznym zlocie – wypoczynkowym uczestniczyło, ok 150 -160 osób (mimo braku znaczącego przedstawicielstwa np. „Młodzieży Różnych Dróg”, i środowiska „Rainbow”) – w tym m. in. oprócz widocznej ilości „degustatorów”, o trudnej w związku z tym do określenia „opcji” - np. Chrześcijanie, Wisznaita, kilku taoistów, grupa zadeklarowanych ateistów (kilkoro z nich zainteresowało się „Dezyderatą...”), oraz osoby się nieokreślające. Kolejny raz, okazało się, że co będzie, jak będzie i kto będzie – zależy od nas samych, oraz od tego, co dostrzegając – wybieramy. W czym uczestniczymy, z kim i w jaki sposób się spotykamy, itd. A było fajnie.
http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/12166,1,jak-jestesmy-manipulowani.read
czasem nawet mainstreamowa prasa zapodaje ciekawe i warte uwagi rzeczy. ten wywiad ma się całkiem adekwatnie, do tego o czym tutaj pisywałem. nie tylko ja zresztą. polecam, bo człek przepytywany, to osoba, którą ciężko uznać za wichrzyciela. ciekawe zatem jest to, że taka wypowiedź pojawia się w tytule, słusznie raczej, kojarzonym ze środowiskami i poglądami zbliżonymi do wyborczej.
zresztą naprawdę polecam zapoznanie się bliżej z postacią zygmunta baumana, bo to jest jedna z czołowych postaci współczesnej humanistyki, a jednocześnie nie pierwszy raz prezentuje poglądy powiedzmy, że odrębne od ogólnego ze świata zadowolenia.
W dniu 10 sierpnia, odbyło się uroczyste otwarcie zlotu-wypoczynkowego w Olsztynie k/Częstochowy. Kimkolwiek jesteś, jakiekolwiek są Twe poglądy - a miłe Ci jest środowisko kontrkulturowe (hipisowskie, Rainbow, itp) - tradycyjne miejsce hipisowskie zaprasza.
Dziwnie wyglada siec po ilustamdniowej izolacji. Siedze w bibliotece miejskiej w Koupio, wlasnie skonczylismy buskowac i wracamy na Rainbow.
Kolory w Finlandii sa jaskrawsze.
Przestrzenie jak na tzw. Europe jaka sobie wyobrazalem - ogromne.
Muzyka, klimat, organizacja na Rainbow najlepsze jakiego doswiadczylem. Jedzonko pycha i duzo.
Mielismy spore upaly, ale lekko sie ochlodzilo, burze czasem strasza z daleka a jak pada to krotko i nieintensywnie...
Tak naprawde pisze sobie wyrwane z glowy mysli, nic nie umiem sklecic, za bardzo chce wrocic juz na te ostatnie dni Rainbow.
Jest cudnie. Mocno. Intensywnie.
Hej!
Artykuł do którego dostałem linka na autostopie :
Rankiem 11 listopada, 150 funkcjonariuszy policji, w większości z brygady antyterrorystycznej, otoczyło wioskę liczącą 350 mieszkańców położoną na płaskowyżu Millevaches. Nastąpił atak na gospodarstwo rolne, gdzie aresztowano dziewiątkę młodych ludzi, którzy prowadzili lokalny sklep spożywczy i starali się ożywić życie kulturalne wioski. Cztery dni później, te dziewięć osób stanęło przed sędzią anty-terrorystycznym i zostało oskarżonych o "kryminalny spisek z terrorystycznymi intencjami". Gazety później napisały, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Sekretarz Stanu "pogratulowali organom policji za ich skuteczność w tej sprawie".
Wydawało by się, że wszystko jest w najlepszym porządku. Ale przyjrzyjmy się dokładniej faktom i powodom tej „skuteczności”.
Po pierwsze, powody, które podano, polegały na tym, że prowadzono przeciw młodym ludziom śledztwo ze względu na ich „przynależność do skrajnie lewicowego, anarcho-autonomistycznego środowiska". Jak zapewnia Minister Spraw Wewnętrznych, "ich język jest bardzo radykalny i mają powiązania z grupami międzynarodowymi". Ale to nie wszystko: niektórzy podejrzani “biorą regularnie udział w demonstracjach politycznych”, na przykład przeciwko szpiegowskiej bazie danych o obywatelach o nazwie Edvige i przeciwko zaostrzaniu praw imigracyjnych.
Tak więc działalność polityczna (to jedyne możliwe znaczenie lingwistycznych łamańców w rodzaju “anarcho-autonomistyczne środowisko”) , aktywne korzystanie ze swobód politycznych i używanie radykalnego języka są wystarczającymi powodami, by wezwać jednostkę anty-terrorystyczną (SDAT) i policję, oraz służby wywiadowcze (DCRI). Jednak nikt, kto ma choć odrobinę sumienia politycznego nie może pozostać obojętny wobec zagrożeń dla demokracji związanych z bazą danych Edvige, technologiami biometrycznymi i zaostrzaniem praw imigracyjnych.
Jakie osiągnięto rezultaty? Należałoby się spodziewać, że w wyniku śledztwa w gospodarstwie na płaskowyżu Millevaches znaleziono broń, ładunki wybuchowe, koktajle mołotowa. Nic z tego. Funkcjonariusze SDAT znaleźli jedynie „dokumenty zawierające szczegółowe informacje o sieci kolejowej, w tym dokładne godziny przyjazdu i odjazdu pociągów”. Co w tłumaczeniu na ludzki język oznacza: „rozkład jazdy pociągów". Jednak skonfiskowano również „sprzęt wspinaczkowy”. W ludzkim języku: „drabinę”. Tego typu “sprzęt” często można znaleźć w domu na wsi.
Przyjrzyjmy się zatem samym oskarżonym, a zwłaszcza domniemanemu prowodyrowi tej “grupy terrorystycznej” – „33 letniemu przywódcy, pochodzącemu z dobrze usytuowanej rodziny z Paryża, żyjącemu z pieniędzy rodziców”. Julien Coupat, bo o niego chodzi, to młody filozof, który wraz z przyjaciółmi wydawał kiedyś pismo Tiqqun zawierające analizy polityczne, które należały do najbardziej przenikliwych, choć z pewnością można się z nimi nie zgadzać. Znałem Juliena Coupat w tamtych czasach i z intelektualnego punktu widzenia mam wciąż dla niego duży szacunek.
Przyjrzyjmy się teraz konkretom w tej sprawie. Działalność podejrzanych ma rzekomo być powiązana z kryminalnymi działaniami przeciwko kolejom SNCF w dniu 8 listopada b.r., które spowodowały opóźnienia niektórych szybkobieżnych pociągów TGV na linii Paryż-Lille. Jeśli wierzyć oświadczeniom policji i pracowników SNCF, urządzenia umieszczone na liniach kolejowych nie mogły stanowić zagrożenia dla ludzi. W najgorszym przypadku mogły utrudnić kursowanie pociągów i spowodować opóźnienia. We Włoszech pociągi spóźniają się bardzo często, ale nikt nie ośmielił się nazwać państwowej spółki kolejowej „terrorystyczną". To w gruncie rzeczy bardzo drobna sprawa, nawet jeśli jej nie popieramy. W dniu 13 listopada, raport policji ostrożnie stwierdzał, że "być może wśród zatrzymanych znajdują się sprawcy, ale nie da się przypisać żadnemu z nich działań przestępczych".
Jedynym możliwym wnioskiem z tej tajemniczej sprawy jest to, że każdy, kto jest zaangażowany w działalność polityczną przeciw (z pewnością kontrowersyjnym) sposobom rozwiązywania społecznych i ekonomicznych problemów przez rząd, staje się od razu potencjalnym terrorystą, nawet jeśli oskarżeń nie potwierdza najmniejszy dowód. Musimy dziś mieć odwagę powiedzieć jasno: wiele krajów europejskich (zwłaszcza Francja i Włochy) wprowadziło prawa i przepisy policyjne, które dawniej uznano by za barbarzyńskie i antydemokratyczne, równie skrajne, jak prawa wprowadzone we Włoszech w czasie panowania faszystów. Jeden z przepisów zezwala na zatrzymanie przez 96 godzin grupę młodych (być może nieodpowiedzialnych) ludzi, którym "nie da się przypisać żadnych działań przestępczych”. Inny, celowo mglisty, przepis kryminalizuje stowarzyszanie się i klasyfikuje działania polityczne jako „działania o intencjach terrorystyczych" lub określa je jako „terrorystyczne skłonności”, choć dotąd tego typu działania nie były w ogóle określane jako „terrorystyczne”.
Drogie Grajkówki i Drodzy Grajkowie,
kumpel prawie zawodowy basista szuka muzyków/kapeli do wspólnego grania
zainteresowanym w szczegółach - kontakt: Piotr Dziadkowiec piotrdziadkowiec@tlen.pl tel. 601 509 122
Na dwa - trzy dni przed rozpoczęciem tradycyjnej pielgrzymki hipisowskiej (zwanej „Pielgrzymką Młodzieży Różnych Dróg”), na terenach trawiasto – leśnych u Zbyszka „Cygana” - odbędzie się ważne spotkanie – zlot,
podczas którego poruszany będzie temat stowarzyszenia. Osoby zainteresowane proszone są o przybycie.
Termin 28 – 30 lipca 2010 – Skierniewice/Rawka.
Na wspomnianym spotkaniu – zlocie, mile widziana będzie każda osoba, zarówno ta, która wybiera się na tegoroczną pielgrzymkę, jak i każda inna. Bez względu na płeć, długość włosów (ew. ich brak), staż w środowisku, kolor oczu, itp.
Niestety, niektóre mają nieciekawą jakość... Ale to z winy bloga. Powalczę dalej, ale póki co...